Wywiad z lekarzem, który chorował na Covid-19

Koronawirus wciąż nie daje za wygraną. Codziennie setki Polaków otrzymuje wynik pozytywny testu i zostaje zamkniętych w domach lub w gorszych przypadkach w szpitalach. O takiej sytuacji porozmawiamy z jednym z lekarzy, który kilka miesięcy temu dowiedział się, że jego wynik jest dodatni. Jak wyglądają procedury, jakie wygląda proces leczenia i procedury? Na te i inne pytania zgodził się odpowiedzieć nasz rozmówca. Nasz bohater nie zgodził się na ujawnienie swoich personaliów ze względu na dobro wykonywanego przez niego zawodu.

Czy wie Pan kiedy się zaraził covidem i w jakich okolicznościach?

Trudno powiedzieć. W klinice, w której pracuję codziennie stykam się z ponad 100 osobami, więc nie jestem w stanie powiedzieć od kogo się zaraziłem. Zresztą dla mnie nie ma to żadnego znaczenia.

Kiedy się Pan zorientował, że może to być Covid 19?

Muszę się przyznać, że pierwsze objawy były dla mnie mylące i je zbagatelizowałem. Zaczęło się od dyskomfortu fizycznego, kaszlu, podwyższonej temperatury. Myślę, że w tej sytuacji fakt, że jestem lekarzem zadziałał na moją niekorzyść bo od razu stwierdziłem, że to zwykłe przeziębienie lub wychłodzenie. Pomyślałem, że sam sobie poradzę i nawet przez myśl mi nie przeszło, że może to być koronawirus. Wziąłem na noc dawkę aspiryny i uznałem, że następnego dnia na pewno będę się już lepiej czuł. Faktycznie tak było. Niestety po kilku kolejnych dniach czułem, że objawy się nasilają. Miałem wtedy już ponad 38 stopni gorączki. Czułem się bardzo zmęczony a kaszel utrudniał mi już nawet normalne porozumiewanie się.

Czy przebywał Pan w szpitalu czy w domu?

Na początku byłem w domu bo czułem się dobrze, może oprócz męczącego kaszlu. Po dwóch tygodniach objawy nasiliły się i trafiłem do szpitala jednoimiennego. Tam spędziłem kolejne 3 tygodnie, podczas których musiałem poddać się tlenoterapii, niestety było to konieczne. Na szczęście jednak nie było konieczności leczenia respiratorem. Później było już dużo lepiej ale musiałem zgodnie z procedurą być w szpitalu jeszcze tydzień aż otrzymałem podwójnie ujemny wynik. Po wyjściu ze szpitala czułem się jednak bardzo osłabiony i ze względu na taki stan mojego zdrowia zalecono mi jeszcze dwutygodniową kwarantannę domową. Te kilka tygodni sprawiło, że straciłem kilkanaście kilo na wadze. Jest to efekt kolejnego objawu jakim jest brak apetytu i tego, że nie czułem smaku. Właściwie wszystko co podano mi do jedzenia miało ten sam gorzki posmak. To bardzo nie miłe i niepokojące uczucie ,bo nawet moje ulubione potrawy przestały mi smakować. Czasami śmieje się, że koronawirus to bardzo dobra kuracja odchudzająca – oczywiście żartuję.

Czy ma Pan jakieś przemyślenia związane z tym jak zabezpieczyć szpitale, przychodnie przed wirusem?

To trudne. Przyznaje, że od początku pandemii podchodziłem do tego bardzo rygorystycznie. Wydawało mi się, że przygotowywałem swoją przychodnię jak najlepiej. Były rygory osobowe i wyposażeniowe, zainstalowaliśmy lampy bakteriobójcze, przepływowe, stosowaliśmy sprzęt jednorazowy i ozonowanie, więc podeszliśmy do tego bardzo porządnie, przy tej ilości pacjentów wirus się jakoś przedarł. Więc trudno mi powiedzieć, czy są sposoby wyeliminowania niebezpieczeństwa.
Na pewno trzeba zrobić wszystko, żeby zmniejszyć ryzyko. U nas podzieliliśmy zespół na dwie grupy, które nie mają ze sobą kontaktu. To też powoduje trudności i dla nas, i dla pacjentów.

Jako pacjent, który wyzdrowiał i lekarz, jak Pan ocenia procedury związane z pandemia?

Jeżeli chodzi o mój przypadek to nie mogę powiedzieć złego słowa o procedurach, które zastosowano w moim przypadku. Zaczynając od policji, która sprawdzała czy jestem w domu podczas kwarantanny. Policjanci zawsze pytali czy niczego nie potrzebuje, czy mam co jeść itd. Mimo, że widzieliśmy się przez okno to rozmawiałem z nimi przez telefon. Później w szpitalu jednoimiennym to już pełen profesjonalizm. Tak jak mówiłem szpital i pracownicy byli przygotowani na mój przyjazd. Lekarz i pielęgniarki były odpowiednio ubrane i zabezpieczone. Troszczyli się o mnie każdego dnia - pytali jak się czuję sprawdzali czy zażywam leki . To było niezwykle ważne dla mojej psychiki. Po prostu wiedziałem, że jestem w dobrych rękach i że ci ludzie wiedzą co robią.
Również do sanepidu nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń. Po otrzymaniu wyniku pozytywnego od razu pracownik stacji sanitarno - epidemiologicznej przeprowadził ze mną wywiad, żeby powiadomić osoby, które mogłem zarazić. Wyniki moich testów przychodziły właściwie po dwóch maksymalnie trzech dniach więc mając na uwadze ilość wykonywanych testów i to ile osób ich potrzebuje uważam, że działa to sprawnie.
Z drugiej strony słyszę o różnych błędach służb o których mówimy i na pewno są one prawdziwe. Jednak tam gdzie pracują ludzie błędy są nieuniknione.
W końcu wszyscy znaleźliśmy się w nowej nie znanej rzeczywistości. Mam nadzieję, że nowe procedury i zalecenia będą w przyszłości eliminowały takie sytuacje.

Dziękuję bardzo za udzielenie odpowiedzi.

Magazyn Zdrowie i Opieka

wrzesień / październik 2020

 

 

 

 

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Aktualności


LEŚNE OWOCE – poznaj właściwości w czasie leśnych wędrówek

LEŚNE OWOCE – poznaj…

Niejedna letnia wycieczka do lasu kończy się zbieraniem malin, jagód, borówek czy też jeżyn, które kuszą nas swoim wyglądem i zapachem. Żadne bowiem odmiany ogrodowe nie dorównują pod względem aromatu owocom leśnym, a samo zbieranie owoców w lesie jest dla wielu ludzi przyjemnością i możliwością bliskiego kontaktu z naturą. Warto wiedzieć jakie właściwości mają te leśne owoce.

 

Maliny
Maliny są kolejnymi, smakowitymi, ale nietrwałymi owocami runa leśnego. Zgniecione szybko psują się i fermentują. Maliny leśne mają drobne owoce i rosną najczęściej na polanach lub zrębach. Owocują w lipcu i sierpniu. Odmiany uprawne, których jest wiele, mają owoce większe od malin leśnych, a zbiory ich trwają od lata do późnej jesieni. Dzięki osiągnięciom nauki w ogrodnictwie, malinami możemy raczyć się jeszcze pod koniec października, a czasem (jeśli utrzymuje się ciepła pogoda) nawet na początku listopada.

Na surowo i w przetworach
Maliny tak samo jak poziomki nadają się tylko do szybkiego spożycia, bez możliwości przechowywania ich do dnia następnego. Doskonałe są zerwane prosto z krzaka i podawane samodzielnie jako desery lub z dodatkami np. z lodami albo bitą śmietaną. Jednak najczęściej owoce te przerabia się na bardzo aromatyczne przetwory: soki, dżemy, konfitury, galaretki i wino. Zawierają pektyny, cukry, garbniki i witaminę C. Maliny, podobnie jak i poziomki, mogą wywoływać reakcje alergiczne, zwłaszcza u małych dzieci, dlatego nie należy podawać ich niemowlętom do końca 1 roku życia.


W lecznictwie
Od dawien dawna sok lub herbata z owoców malin znane są z działania napotnego i stosowane w domowym lecznictwie przy przeziębieniach, grypach i anginach. Herbata z mieszanki suszonych listków dzikiej maliny i innych ziół reguluje zaburzenia żołądkowe i jelitowe u dzieci.

Jeżyna
Jeżyny, nazywane też ostrężynami, wyglądem zbliżone są do malin, jednak ich pędy są dłuższe oraz znacznie bardziej kolczaste niż pędy malin, a owoce najczęściej są czarne lub szare. Jeżyny dziko rosnące możemy spotkać przy drogach, w zaroślach, na polnych miedzach oraz lasach. W lasach jeżyny tworzą niekiedy duże skupiska, które uniemożliwiają wzrost innych roślin oraz naturalną odnowę lasu.
Owoce odmian ogrodowych są większe i soczystsze niż dziko rosnące. Jednak żadna odmiana ogrodowa nie ma takiego wspaniałego aromatu, jaki posiadają jeżyny dzikie. Jeżynami możemy delektować się od sierpnia do października.

Skarbiec witaminy E
Jeżyny ze wszystkich owoców zawierają najwięcej witaminy E, zwanej witaminą młodości. Poza tym obfitują w błonnik, potas, magnez i witaminę A. Świeże owoce jeżyny są doskonałe jako składnik deserów owocowych, jak również można z nich otrzymywać bardzo smaczny sok lub konfitury i dżemy. Jeżyny mogą wywoływać alergię krzyżową z jabłkiem, dlatego dziecku uczulonemu na jabłko, nie należy również podawać jeżyn.

W medycynie ludowej
Pachnący odwar liści jeżyny wykazuje działanie wspomagające przy przeziębieniach, grypie, kaszlu lub katarze, a po przebytych chorobach dawniej zalecano spożywanie owoców jeżyny, które miały wzmacniać rekonwalescenta.

Czarna jagoda
Pojedyncza czarna jagoda czyli inaczej borówka, czernica jest to niewysoka krzewinka. Jeśli występują one w dużej ilości, to tworzą w lasach rozległe borówczyska, w których można spędzić nawet kilka godzin na zbieraniu owoców czyli jagód. Jagody można zbierać od lipca do początków września. Zawierają one dużo cukru, kwasów organicznych, garbników, witamin i barwników organicznych. Intensywnie czerwony sok z czarnych jagód stosowany jest do barwienia win.
Od pewnego czasu uprawiane są w naszym kraju odmiany hodowlane borówki czernicy np. borówka wysoka tzw. amerykańska (bo pochodząca z Ameryki), która może osiągać wysokość krzaka do 4 m, a jej owoce są znacznie większe od tradycyjnych czarnych jagód, pokryte niebieskim nalotem i nie barwią sokiem po rozgnieceniu. Czarne jagody zawierają cukry, dużo potasu, wapń, fosfor, magnez oraz witaminy A, B1, B2, B6 PP, i C.


W kuchni...
Jagody najczęściej jemy na surowo z dodatkiem cukru i śmietany, ale bardzo smaczna jest również zupa jagodowa, pierogi z jagodami czy też domowy placek jagodowy. Czarne jagody doskonale nadają się do przetwarzania na mrożonki, soki, dżemy, konfitury i susz. Soki i przeciery z czarnych jagód można bezpiecznie podawać dzieciom już w pierwszym roku życia, gdyż nie wywołują objawów alergii pokarmowej.
...i w lecznictwie
Czarne jagody od dawna są uznanym środkiem na zaburzenia przewodu pokarmowego. Świeże owoce i konfitura mają działanie lekko przeczyszczające, a jagody suszone mają działanie przeciwne - zapierające. Zawarte w czarnych jagodach garbniki (w ilości ok. 7 %) neutralizują toksyny bakteryjne i hamują wchłanianie ich przez błonę śluzowa przewodu pokarmowego. W ten sposób ułatwiają wydalenie bakterii chorobotwórczych.
Liście czarnej jagody polecane są dla diabetyków jako środek wspomagający leczenie cukrzycy, gdyż obniżają poziom cukru.

 

Poziomki - wykwintny owoc i lecznicze liście

Poziomki znajdujemy najczęściej na nasłonecznionych skrajach lasów oraz na polanach i porębach w czerwcu i lipcu. To właśnie od jednego z trzech dziko rosnących w naszym kraju gatunków poziomek, pochodzi odmiana poziomki ogrodowej, którą spotykamy w przydomowych ogródkach i na małych plantacjach. Poziomki ogrodowe owocują dłużej niż dzikie gatunki i można zbierać je od lipca do września. Poziomki są owocami bardzo delikatnymi, łatwo gniotą się i pleśnieją, dlatego nadają się tylko do natychmiastowego spożycia bez dłuższego przechowywania. Są to owoce bogate w cukry, żelazo, potas, wapń, fosfor i siarkę oraz w kwasy organiczne. Najwięcej jest w nich witaminy C (do 100 mg w 100 g owoców). Od poziomki pochodzi truskawka, która jest gatunkiem mieszańcowym.


Owoce poziomki najlepiej smakują spożywane na surowo lub w surówkach owocowych, gdyż można wtedy poczuć pełnię aromatu oraz smaku tych drobnych i niepozornych wydawałoby się owoców. Należy pamiętać, że zdarzają się uczulenia na poziomki, zwłaszcza u małych dzieci, dlatego można podawać je maluchom powyżej 1 roku życia.
We współczesnej fitoterapii stosuje się mieszanki ziołowe z liśćmi dzikich poziomek, które polecane są przy nieżytach żołądkach i jelit oraz kamicy nerkowej. Sfermentowane liście poziomek (podobnie jak liście maliny) zastępują herbatę i pobudzają apetyt.
Warto dodać, że lecznicze działanie wykazują tylko liście poziomek dzikich, natomiast liście poziomek uprawnych nie zawierają substancji aktywnych i nie mają działania terapeutycznego.
 

Lato w pełni, korzystajcie z leśnych wędrówek i kosztujcie „na zdrowie”!

 

(mg)

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Aktualności


Maseczki - ochrona i higiena.

Maseczki - ochrona i…

Od czwartku, 16 kwietnia br. wszyscy będą zobowiązani do zakrywania twarzy w przestrzeni publicznej. Wielu z nas ma wątpliwości, wielu jest zwolennikami maseczek.

Czy ich noszenie ma sens? 

WHO wciąż postuluje zakładanie ich tylko w przestrzeni publicznej i to tylko przez kichające i kaszlące osoby oraz opiekunów chorych. Ale rozważa też zalecenie noszenia masek przez wszystkich w miejscach publicznych, szczególnie w pomieszczeniach. Specjaliści zwracają też uwagę na aspekt psychologiczny takiego działania: niewykluczone, że powszechne zasłanianie twarzy chroni przed… lękiem.

Dyrektor ds. sytuacji nadzwyczajnych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) dr Mike Ryan powiedział w ubiegłym tygodniu, „że mogą zaistnieć sytuacje, w których powszechne noszenie masek spowolni rozwój epidemii, ale na razie należy je przeznaczyć przede wszystkim dla personelu medycznego”.

Badania  laboratoryjne (Massachusetts Institute od Technology), potwierdzają, że kiedy osoba zakażona kicha i kaszle, patogeny mogą być rozsiewane na sporą  odległość: podczas kaszlu do sześciu metrów, a na skutek kichania - nawet 8 metrów. 

„Musimy zachować chirurgiczne maski dla ludzi, którzy są na pierwszej linii, ale pomysł, by zasłaniać czymś (...) usta, by chronić (innych) przed kaszlem czy kichaniem, sam w sobie nie jest zły” – twierdzi Ryan.

 

Dotychczasowe stanowisko polskiego Ministerstwa Zdrowia w kwestii używania maseczek było zbieżne z zaleceniami WHO i ECDC. Wiele wskazywało już wcześniej, że właśnie w kwietniu oficjalne zalecenia międzynarodowych gremiów eksperckich, a także polskich władz w sprawie noszenia maseczek mogą się zmienić.

 

Jednocześnie nie ma niczego złego i nie ma zakazu ani przeciwskazań do noszenia masek, o ile nosi się je prawidłowo i przestrzega innych zasad ochrony przed zakażeniem.

 

Ze względu na ograniczoną dostępność specjalistycznych, medycznych materiałów ochrony osobistej, które w tym trudnym czasie powinny przede wszystkim trafiać do szpitali i innych ośrodków, gdzie udzielana jest pomoc zakażonym, korzystajmy z masek wielorazowych. Uszyte są one zazwyczaj z bawełny, zapewniając komfort i swobodny oddech, okrywając  nos i usta również pozwalają stworzyć barierę dla wnikających drobnoustrojów.

W sytuacji kiedy konieczność posiadania tego typu środków ochronnych może trwać jeszcze kilka lub kilkanaście tygodni, maseczka wielorazowa jest dobrym rozwiązaniem, które nie tylko chroni nas i innych, ale także środowisko naturalne

 

Aby maseczka wielorazowa była dla nas bezpieczna i skutecznie spełniała swoją rolę, musi być regularnie dezynfekowana.

  1. Zużycie maski oceniamy tak jak w przypadku jednorazówki - jeśli zaczyna być wilgotna, wtedy należy ją zmienić.
  2. Maskę wielorazową należy ostrożnie zdjąć (nie dotykając wierzchniej warstwy), włożyć do woreczka foliowego i szczelnie zamknąć.  Worek z zawartością przechowujemy do czasu prania.
  3. Zawartość woreczka wsypujemy do bębna pralki, starając się nie dotykać jego zawartości; pralkę ustawiamy na minimum 60 stopni na 45 minut - w tej temperaturze giną niebezpieczne dla zdrowia drobnoustroje. Właściwie będzie też użycie programu do prania bawełny. 
  4. Po wyschnięciu należy je wyprasować z użyciem maksymalnej temperatury i przechowywać w czystym miejscu do czasu użycia. 

 

MASECZKI WIELORAZOWE można także dezynfekować, używając w tym celu środka antybakteryjnego na bazie alkoholu w sprayu. W tym celu należy obficie spryskać powierzchnię maseczki środkiem i pozostawić do wyschnięcia, jednak jako bardziej skuteczne zaleca się pranie w wysokich temperaturach. 

 

Monika G.

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Porady


Dezynfekcja i Antyseptyka

Dezynfekcja i Antyseptyka

Dezynfekcja i Antyseptyka

Powierzchnie, które gołym okiem  wydają się czyste, mogą być siedliskiem niebezpiecznych drobnoustrojów niewidocznych gołym okiem – bakterii, wirusów, pasożytów lub grzybów. Dezynfekcja to proces, który ma na celu zniszczenie ich form wegetatywnych. Rzeczy poddane dezynfekcji nie zawsze są w pełni jałowe - niektóre formy przetrwalnikowe wciąż mogą utrzymać się na odkażanych powierzchniach. Skuteczność dezynfekcji zależy w dużej mierze od trzech czynników: rodzaju drobnoustroju, z którym mamy do czynienia, wykorzystywanej metody  –  musi ona być dopasowana do potencjalnego zagrożenia, właściwe stężenie używanych roztworów - im będzie ono wyższe i im dłużej potrwa cały proces, tym więcej szkodliwych drobnoustrojów uda się zabić, warunki środowiskowe, takie jak wilgotność, temperatura oraz odczyn pH.

Dezynfekcja ma kluczowe znaczenie w profilaktyce zakażeń. Każdy materiał biologiczny traktowany jest jako potencjalne źródło chorobotwórczych czynników. W celu zapobiegania rozprzestrzenianiu się chorób wszystkie przedmioty i powierzchnie, które miały kontakt z osobą chorą lub też jej wydzielinami zawsze powinny zostać poddane odkażaniu.

Antyseptyka jest to postępowanie, które ma na celu odkażenie skóry. Celem odkażenia jest wyeliminowanie drobnoustrojów znajdujących się na skórze, w ranach, bądź błonach śluzowych. Chemiczne środki antyseptyczne są oparte przeważnie na alkoholach lub fenolach. Odkażanie rąk i skóry jest podstawową czynnością w procesie higieny.

Dostępne środki odkażające są bardzo wysoko skuteczne, a dodatkowo mają działanie bakteriobójcze, grzybobójcze i wirusobójcze. Najpopularniejszym środkiem jest spirytus salicylowy. Zazwyczaj jest on stosowany do odkażania skóry, leczenia owrzodzeń, opryszczki. Ma on działanie przeciwzapalne, złuszczające oraz przeciwłojotokowe. Kolejnym bardzo popularnym środkiem odkażającym jest woda utleniona. Służy ona głównie do oczyszczenia ran i skóry, ale także niweluje zapachy oraz działa przeciwtrądzikowo. Środki antyseptyczne zwalczają również grzyby, paciorkowce i gronkowce.

Środki odkażające są najlepszym sposobem na usunięcie niebezpiecznych, zagrażających zdrowiu wirusów i bakterii znajdujących się na skórze.  Warto zadbać zatem nie tylko o nasze ciało, ale również o sterylność otoczenia, w którym przebywamy.

W związku z tym, że popyt na preparaty dezynfekujące w ostatnim czasie bardzo się

zwiększył a i ceny są dosyć wysokie proponuje zrobić samemu taką mieszankę.

WHO podaje przepisy na płyny do dezynfekcji rąk do wykorzystania w walce z koronawirusem.

Do przygotowania 1 litra płynu potrzebujemy :

833 ml – Etanolu 96% (spirytusu)

42 ml – wody utlenionej 3%

15 ml – gliceryny 85%

110 ml wody destylowanej lub przegotowanej.

 

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Porady


Czy wszystkie pieprzyki są dla nas groźne?

Czy wszystkie pieprzyki…

Czy wszystkie pieprzyki są dla nas groźne?

Nie wszystkie pieprzyki muszą być dla nas groźne, jednak zawsze warto mieć pewność. Dlatego, jeżeli zauważymy, że na naszej skórze pojawił pieprzyk, który budzi nasze podejrzenia, udajmy się do dermatologa. To właśnie lekarz dermatolog po obejrzeniu pieprzyka zdecyduje o jego usunięciu. Na podstawie koloru, kształtu potrafi szybko ocenić pieprzyki „bezpieczne” od tych „niebezpiecznych”, które mogą przekształcić się w nowotwór.

Warto na wstępie powiedzieć czym są pieprzyki? Inaczej zwane są znamionami barwnikowymi ze względu na to, że są to skupiska komórek barwnikowych, czyli melanocytów. Zazwyczaj ich występowanie ma podłoże genetyczne jednak czasem powstają pod wpływem wirusów. Rodzaj pieprzyka determinuje to jak bardzo jest on podatny na rozwój nowotworu.

W takim razie, jak rozpoznać czy jest to zwykły pieprzyk czy czerniak? Największe ryzyko czerniaka- najbardziej złośliwego nowotworu skóry występuje w przypadku zmian atypowych. Pomocna we wstępnej diagnozie jest tzw. metoda ABCDE. Znamiona ocenia się na podstawie:

  • A – asymetrii (im mniej symetryczne znamię, tym większe ryzyko czerniaka),
  • B – brzegów (zmiana atypowa ma brzegi nieregularne),
  • C – koloru (nierównomierny rozkład barwnika w obrębie pieprzyka),
  • D – wielkości (powyżej 5 mm średnicy)
  • E – ewolucji (czyli jakichkolwiek zmian wyglądu znamienia w ciągu ostatnich 3 miesięcy).

Jeżeli znamiona, które mamy na skórze spełniają któreś z wymienionych wyżej kryteriów, powinniśmy niezwłocznie udać się do dermatologia. Konsultacja dermatologiczna jest również niezbędna jeżeli nasze znamię zaczyna swędzieć, krwawić czy łuszczyć się.

Lekarz używa dermatoskopu, czyli urządzenia które przykłada się do znamion, żeby obejrzeć je w powiększeniu. Jest to badanie bezbolesne i bezinwazyjne. To badanie może pomóc w diagnozie jednak stuprocentową pewność daje dopiero badanie histopatologiczne. Z reguły po usunięciu chirurgicznym zmiany lekarz zleca takie badanie.

 Znamiona można usunąć metodą elektrokoagulacji, jest również metoda laserowa. W ten sposób można pozbyć się plam barwnikowych i innych, także tych głębiej zakorzenionych w skórze. Wiązka światła o bardzo dużej energii powoduje odparowanie znamienia powierzchniowo, możliwe jest też wycięcie głębokich zmian. W tym przypadku również można wykonać badanie histopatologiczne usuniętych tkanek. Większe znamiona usuwa się etapami – stopniowo są one spłycane. Między kolejnymi zabiegami robi się 4-8 tygodni przerwy. Ta metoda nie powoduje krwawienia i nie ma potrzeby zszywania, mniejsze jest też ryzyko powstania blizn. Kolejną techniką usuwania zmian jest metoda chirurgiczna, polegająca na wycięciu skalpelem po znieczuleniu miejscowym. Takie miejsce usuwa się z marginesem zdrowej skóry. Po takim zabiegu zakłada się szwy i opatrunek.

Zachęcam wszystkich, którzy mają na swojej skórze pieprzyki lub tym podobne znamiona do przebadania się w celu uspokojenia samego siebie.

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Porady


Odporność w zdrowych jelitach

Odporność w zdrowych…

Odporność w zdrowych jelitach.

 

Sprawdzone sposoby na zdrowe jelita :

Kiszone buraczki, ogórki, kapusta , kabaczek i inne warzywa.

 Obfitują one w żywe bakterie Lactobacillus i Bifidobacterium, które wchodzą w skład naturalnej, dobroczynnej flory bakteryjnej jelit. 

Przy częstych dolegliwościach  trawiennych kiszonki nie wystarczą. Przez dwa miesiące lub dłużej stosuj dobry preparat probiotyczny. Kapsułki te zawierają najwięcej szczepów bakterii niezbędnych do prawidłowego trawienia i przyswajania składników odżywczych. Chronią jelita przed atakiem wirusów, bakterii, grzybów, sprzyjają odbudowie nabłonka.

 

Warzywa i kasze :

Przy dużych  skłonnościach do wzdęć i biegunek, należy jeść  gotowane warzywa, które są lekkostrawne. Najlepiej spożywać je trzy razy dziennie, np. jabłka uduszone z kaszą jaglaną, marchew z groszkiem, kuskusem czy ryżem. A na obiad inne warzywa z chudym mięsem czy rybą. Należy odstawić warzywa, które powodują wzdęcia. Należą do nich przede wszystkim soja, fasola, groch, brokuły, brukselka, kapusta, cebula, kalafiory, szparagi itp. Są one źródłem węglowodanów, które trudno wchłaniają się z przewodu pokarmowego. Dlatego stają się pożywką dla mikroflory jelitowej - węglowodany ulegają fermentacji, w wyniku której produkowane są gazy: wodór, dwutlenek węgla oraz metan.


Dieta dostarczy nam błonnika i tych minerałów, których wchłanianie zostało upośledzone w wyniku złej pracy jelit. 

Owoce pod kontrolą 

Fruktoza zawarta w gruszkach, śliwkach, nektarynkach, winogronach i innych słodkich owocach często wywołuje nietolerancję. Co sprzyja powstawaniu wzdęć.

Czy wiecie że ?

Colostrum pobudza wzrost prawidłowej flory jelitowej i hamuje rozwój stanów zapalnych jelita cienkiego i okrężnicy. Przyspiesza regenerację błony śluzowej. To niezwykle ważne dla osób z przepuszczalnością jelit i towarzyszącą jej nietolerancją czy alergią pokarmową (siara jest w ich przypadku zalecana).Składniki colostrum wykazują właściwości przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze, przeciwwirusowe i przeciwzapalne. W aptece lub dobrej zielarni znajdziesz duży wybór produktów w różnej formie, tak by sprostać oczekiwaniom nawet najbardziej wymagającym konsumentom.

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Porady


Burak na zdrowie....

Burak na zdrowie....

Zdrowy jak... burak

 

Często najprostsze rozwiązania są najlepsze, ale najtrudniej je zauważyć. Podobnie bywa z burakiem . Jest to warzywo tak powszechne w Polsce i tak tanie (jest przecież nawet powiedzenie: ,,Tani jak barszcz"), że trudno uwierzyć, iż mogłoby być warzywem o cudownych właściwościach. A jednak jest !

Buraki zawierają wiele cennych dla zdrowia składników, wśród nich witaminę C, która wzmacnia odporność, witaminy A, Bł i betakaroten, które dbają o wzrok, pomagają zachować młody wygląd i poprawią kondycję skóry, włosów i paznokci. Burak i to także doskonałe źródło niezwykle cennego, szczególnie dla kobiet w ciąży, kwasu foliowego. Warzywa te zawierają również spore ilości żelaza, sód, potas, magnez, cynk, fluor, fosfor, wapń . To jednak nie koniec ich cennej zawa1tości . W burakach kryją się również rzadkie metale, np. rubid , i - co szczególnie ważne dla kobiet w okresie menopauzy - środki hormonalne podobne do estrogenów. W buraku zawarty je st również błonnik , usprawniający trawienie i pełniący funkcję „czyściciela" jelit. Wystarczy zatem szklanka soku z buraków, by codziennie dostarczyć organizmowi tych niezwyk le cennych dla zdrowia substancji Sok dobry na wszystko

 

Cudowny lek na wszystkie dolegliwości nie został podobno jeszcze wynaleziony. Podobno, bo tak naprawdę matka natura już dawno go wymyśliła. A jest nim właśnie sok z buraka . Burak jest lekkostrawny, działa na organizm odświeżająco. Pobudza apetyt, co jest szczególnie ważne, gdy ma się dziecko - niejadka w domu. Rzadko spotykana kombi nacja witamin i pierwiastków sprawia, że burak jest doskonałym warzywem wzmacniającym odporność i zapobiegającym wszelkim infekcjom . Sok z buraków chroni przed wirusami i - dzięki zawartej w nich betaninie, która zatrzymuje rozwój wirusowej infekcji - pomaga leczyć anginę, przeziębienie, grypę. Dodatkowo burak ma działanie wykrztuśne i działa łagodząco na stany zapalne gardła.

 

Dla anemika, sportowca i seniorek

 

Buraki polecane są szczególnie osobom chorym na niedokrwistość. Picie soku z buraków zwiększa bowiem liczbę czerwonych krwinek, dodatkowo oczyszczając k rew z toksyn. Wiedziały o tym już nasze prababcie, które nakazywały świeżo upieczonym mat kom, tracącym w trakcie porodu sporo krwi, picie soku z buraków.

 

Badacze z Uniwersytetu w Exeter odkryli, że regularne spożywanie soku z buraków zwiększa wytrzymałość organizmu na wysiłek, pomagając wydłużyć czas ćwiczeń aż o l 6 procent! Wszystko dzięki azotanom, które obniżają zapotrzebowanie mięśni na tlen . To sprawia, że sok ten jest niezwykle cenny zwłaszcza d l a spo1towców i ludzi aktywnych fizycznie, tym bardziej że poprawia on również ogólną kondycję organizmu. Buraczany sok pomaga zwalczyć przemęczenie , bezsenność, apatię, problemy z koncentracją i zapamiętywaniem - tak częste w okresie jesiennym objawy sezonowej depresji . Eksperci zauważy li ponadto, że sok z burak ów wprawia w dobry nastrój, może być więc doskonały m środkiem wspomagającym leczenie nerwicy.

O buraku powinny pamiętać także pani e w okresie menopauzy. Warzywa te nie tylko

zmniejszają ryzyko zachorowania na osteoporozę, ale też - podobni e jak soja - łagodzą dolegliwości przekwitania : wyrównują pracę serca i osłabiają dokuczliwe uderzenia gorąca i nawracające migreny.

.         .Sok domowej roboty

 

W sklepach można kupić gotowe soki z buraków. Można je również samodzielnie przygotować w domu: wystarczy obrać kilogram buraków, umyć i pokroić w ćwiartki. Tak przygotowane buraki ułożyć w słoju, dodać kilka ząbków czosnku i ziele angielskie, i zalać wszystko przegotowaną, lekko osoloną wodą. Całość można doprawić cukrem do smaku. Słoik należ} przykryć ściereczką i odstawić na kilka dni w ciepłe miejsce, by burak i sfermentowały. Tak przygotowany sok można później trzymać w lodówce. By lepiej smakował, wystarczy zmieszać go z sokiem z marchwi . Jeśli jednak nie chcemy czekać kilku dni na sok, możemy szybko otrzymać syrop z buraka. W tym celu, trzeba wydrążyć umyte warzywo, wsypać do niego 3 łyżki cukru i wstawić do piekarnika. Gdy cukier całkowicie się rozpuści , we wnętrzu buraka powstanie zdrowy syrop.

 

Źródło: Zdrowie i Opieka, fuzio.pl

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Porady


Naturalne źródła witaminy K

Naturalne źródła…

Co to jest Witamina K

Witamina K to witamina, o której nie mówi się zbyt często  jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

 Bierze udział przede wszystkim w wytwarzaniu przez wątrobę protrombiny oraz innych czynników regulujących krzepliwość krwi, aktywuje również białka odpowiedzialne za uwapnienie kości co zapobiega osteoporozie, działa też przeciwnowotworowo, chroni noworodki przed wystąpieniem skazy krwotocznej.

Na witaminę K składają się cztery związki. Dwa z nich są naturalne, dwa-syntetyczne. Składniki naturalne K1  to filochinon  znajduje się przede wszystkim w zielonych warzywach: kapuście, sałacie, lucernie, jarmużu, brokułach, brukselce i szpinaku oraz w niektórych olejach i owocach. Menachinon, czyli witamina K2, dostarczana jest głównie przez bakterie flory jelitowej.
 

Zaleca się stosowanie witaminy K w przypadku chorób i problemów takich jak:

Naturalne źródła witaminy K

Najbogatszym źródłem witaminy K są zielone warzywa: brokuły, jarmuż, sałata rzymska, szpinak, kapusta i natka pietruszki. Warto wiedzieć, że ilość zawartej w nich witaminy K jest proporcjonalna do ilości zielonego barwnika (chlorofilu). Podczas gdy zewnętrzne, bardzo zielone liście kapusty czy sałaty są bogate w chlorofil i witaminę K. Niewielkie ilości witaminy K zawierają również wątroba wołowa, orzechy i niektóre oleje roślinne.

Witamina K całkiem dobrze znosi gotowanie  i wszelkie przetwarzanie,

Oprócz świeżych lub gotowanych warzyw, dobrym źródłem witaminy K są produkty fermentowane np. przefermentowane nasiona soji.

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Porady


Jak zadbać o stopy wiosną

Jak zadbać o stopy…

Jak zadbać o stopy wiosną


Najlepiej zacząć od kąpieli, która zmiękczy martwy naskórek. Warto do niej dodać sól do kąpieli. Polecam tę z zieloną herbatą, miętą i aloesem, która dodatkowo ma działanie odświeżające i przeciwbakteryjne. Jest doskonała, kiedy nasze stopy są zmęczone i obolałe.

Potem warto wykonać peeling. Można go zrobić za pomocą gotowego kosmetyku do stóp, tarki, albo... skarpetek z substancją złuszczającą. Zakłada się je na noc, a po kilku dniach od ich zastosowania, martwy naskórek po prostu schodzi.

Po kąpieli i peelingu warto zastosować krem do stóp. Jeżeli macie problem z pękającymi piętami, warto sięgnąć po krem, który odżywi skórę. Jeśli macie problem z nadmierną potliwością stóp, doskonałym rozwiązaniem będzie skorzystanie z dezodorantu do stóp w kremie, który to idealnie odświeża i hamuje powstawanie nieprzyjemnego zapachu, a ponadto działa przeciwbakteryjnie

i przeciwgrzybiczo.

Jeżeli oczekujecie szybkiej ulgi dla zmęczonych stóp, szczególnie po ciężkim dniu, sięgnijcie po spray do stóp i nóg przywracający uczucie komfortu z kojącym wyciągiem z lawendy i olejkiem z drzewa herbacianego o właściwościach antybakteryjnych.

Skuteczna walka z nadpotliwością stóp

Na stopach znajduje się największa ilość gruczołów potowych. Nadmierna potliwość stóp może być uwarunkowana genetycznie lub powiązana z zaburzeniami hormonalnymi, chorobami układu pokarmowego, otyłością czy stresem. Jak również przyczyną może być

obuwie, które nie przepuszcza powietrza.

Jak leczyć nadmierną potliwość stóp? Po pierwsze należy zlikwidować przyczynę. Jeśli jest nią choroba – wyleczyć ją, zrzucić zbędne kilogramy oraz ograniczyć stres. Należy również ograniczyć spożywanie pikantnych potraw oraz mocnej kawy i herbaty – radzi lekarz podolog.

W walce z nadmierną potliwością, która latem staje się ważnym elementem pielęgnacji stóp pomogą nam kosmetyki i preparaty apteczne Specjalistyczny dezodorant do stóp i obuwia. Wysoką skuteczność zapewni nam kąpiel stóp w wyciągu z szałwi lekarskiej, odświeżający mentol oraz nawilżający kwas mlekowy. 

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Porady


MAM ...."POCIĄG DO ZDROWIA" WYWIAD Z TRENEREM PERSONALNYM WERONIKĄ BIELASZEWSKĄ

MAM ...."POCIĄG…

Z cyklu „MAM POCIĄG DO ZDROWIA” SZCZUPŁA ZNACZY ZDROWA?

Nic nie działa bardziej motywująco, niż historie ludzi, którzy osiągnęli sukces. Jedną z takich osób jest Weronika Bielaszewska.

Dzięki ćwiczeniom, zdrowej diecie i zmianie nawyków żywieniowych udało jej się schudnąć 27 kg .

Udało mi się namówić ją do udzielenia wywiadu. Poznajcie Jej historię.

M:  Witam Cię serdecznie. Dziękuję, że zgodziłaś się opowiedzieć nam o swojej walce z nadwagą. Jesteś szczęśliwa?

W: Tak :)

M: A jak to się stało, że tak mocno przybrałaś na wadze?

W: Z perspektywy czasu sądzę, że głównym powodem przybrania na wadze było według mnie zajadanie stresów i niepowodzeń. Nie do końca umiałam poradzić sobie z niektórymi emocjami a jedzenie – głównie słodyczy pozwalało mi je w pewien sposób zagłuszyć. Potrafiłam zjeść tabliczkę czekolady na jeden raz! A później jeszcze jakieś cukierki. Z czasem oprócz słodyczy pojawiły się także jedzenie typu fast-food.

M: Co skłoniło Cię do podjęcia decyzji o odchudzaniu?    

W: Dodatkowe kilogramy zawsze mi przeszkadzały. Próbowałam wielu diet. Wielokrotnie podejmowałam próby regularnej aktywności – z marnym skutkiem. W pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że to jest ten czas, ta chwila w której mogę coś zmienić. Wiedziałam, że nie mam nic do stracenia. Na podjęcie decyzji nałożyło się wiele czynników. Postanowiłam zawalczyć o siebie. Po prostu czułam, że to ten moment. Powiedziałam sobie „jak nie teraz to kiedy? Lepszego momentu nie będzie”. I zrobiłam to.

M: Miałaś momenty zwątpienia, kryzysy?

W: Oczywiście, że kryzysy pojawiały się. Kiedy spadała motywacja przestałam w siebie wierzyć. Ten brak wiary w swoje możliwości potrafi zniweczyć każdy plan. Uważam, że mimo wszystko te kryzysy czy zwątpienia są potrzebne. Według mnie są one momentem próby, testu dla nas samych. Sprawdzają czy wierzymy w to co robimy i czy na pewno jesteśmy na dobrej drodze, zgodnej z samym sobą.

M: Jaki jest Twój sposób na kryzys?

W: Moim sposobem na kryzys jest zatrzymanie się na chwilę. Pobycie sama z sobą lub rozmowa z najbliższą mi osobą. Przeanalizowanie całej sytuacji i zastanowienie się co mogę zrobić dalej oraz tego co już zrobiłam. Taka chwila oddechu pozwala  jasno spojrzeć na cały kryzys.  Dobrze też na mnie działają różnego rodzaju książki i filmy motywacyjne oparte na doświadczeniach innych ludzi.

M: Da się odmówić, pyszności które kuszą – ciasta, słodycze fast food-y?

W: Da się, ale potrzeba do tego dużo silnej woli i świadomości z czego to jedzenie jest zrobione i że, tak naprawdę nie daje żadnych korzyści naszemu ciału. Umiejętności odmawiania trzeba się nauczyć. Wymaga od nas pracy każdego dnia. Warto uświadomić sobie, że odmowa nie powinna być dla nas przykrym faktem tylko świadomym wyborem, którego dokonujemy sami.

M: A jak radziłaś i radzisz sobie z imprezami rodzinnymi, wyjściami na miasto spotkaniami ze znajomymi? Co jadasz?

W: Będąc na imprezie czy spotkaniu zawsze znajdzie się do zjedzenia coś co nie jest aż tak niezdrowe. Wystarczy dobrze poszukać  często w menu są różnego rodzaju na przykład sałatki, lekkie dania a jeśli ich nie ma to zjadam po prostu mniejszą porcję tego co zostało podane.

M: Pozwalasz sobie czasem na nie stosowanie diety?

W: Dieta jest dla mnie stylem życia. To sposób w jaki żyję a co za tym idzie odżywiam się. Nie rozróżniam sytuacji w których jestem na diecie bądź nie. Nawet jeśli pozwolę sobie na coś słodkiego, niezdrowego to też dla mnie dietaJ

M: A co z efektem jo-jo? Nie miałaś wahań wagi?

Od jakiegoś roku kiedy waga zatrzymała się nie miałam jakiś wielkich wahań wagi.

M: Na czym oparłaś swoją dietę? Korzystałaś z usług dietetyka?

W: Nie korzystałam z pomocy dietetyka. Czytam bardzo dużo książek z dziedziny odżywiania i psychologii. Trochę eksperymentowałam ale przede wszystkim słuchałam swojego ciała. Bacznie obserwowałam jakie jedzenie mi służy a które nie. Przede wszystkim wyeliminowałam  z diety  - oczywiście na tyle ile jest to możliwe – wysoko przetworzoną żywność oraz chemiczne dodatki do jedzenia. Zaczęłam sama gotować i wymyślać nowe dania. Usunęłam z diety mleko i sery, gdyż jak się okazało nie toleruję laktozy. Nie jem także czerwonego mięsa, które  mi nie służyły. Ogólnie opracowanie mojej diety zajęło mi to trochę czasu a pewnie z pomocą specjalisty trwało by to krócej.

M: Jak schudłaś? Na czym polega Twoja dieta?

W: Swoją przygodę z odchudzaniem zaczęłam od wprowadzania  regularnej aktywności fizycznej. Dość łatwo mi poszło. Jednak  z dietą nie było już tak łatwo – z początku trudno było sobie odmówić pewnych przysmaków. W końcu jednak udało mi się wszystko zorganizować tak by dieta nie była dla mnie straszną katorgą. Jadłam i nadal jem 4-5 posiłków dziennie to w dużej mierze pozwoliło zrezygnować z podjadania oraz jedzenia słodyczy. Najczęściej gotuję wszystko sama. Używam dużo warzyw i ziół.  Nie używam gotowych sosów z papierka, gotowych mieszanek przypraw i staram się eliminować wszelkie chemiczne dodatki do jedzenia. Nauczyłam się czytać etykiety produktów. W weekend pozwolę sobie na jakiś przysmak – zazwyczaj jest to domowe ciasto czy deser. Od kiedy przeczytałam wiele książek i artykułów na temat tego co znajduje się w jedzeniu na pewne rzeczy po prostu przestałam mieć ochotę.

M: To była ciężka praca?

W: Tak muszę przyznać, że było ciężko. Bywało, że wstawałam przed 5 rano aby ugotować sobie obiad, poćwiczyć, jechać na zajęcia a później jeszcze szłam do pracy. Przekonałam się jak ważna jest dobra organizacja i planowanie na przykład posiłków czy aktywności fizycznej. Z czasem to wszystko stało się dla mnie przyjemnością.

M: Jak wygląda Dzień WERONIKI?

W: Każdy dzień zaczynam od mojej ulubionej owsianki. W ciągu dnia staram się zjeść razem 5 posiłków pamiętając o odpowiednim nawodnieniu. W każdym dniu staram się dbać o różnorodność swoich posiłków. Zwracam uwagę także na odpowiednią ilość snu.

M: Jaki jest wzór odżywiania, idealny model, do którego dążysz?

W: Nie mam konkretnego modelu do którego dążę. Dla mnie wzorem odżywiania jest ten, który będzie zgodny z tym co sugeruje ciało. Staram się zwracać uwagę na to by produkty z których przyrządzam jedzenie było jak najmniej przetworzone i wolne od wszelkich konserwantów.

M: Czym zajmujesz się na co dzień zawodowo?

W: Ukończyłam kurs trenera personalnego oraz dietetyki Na co dzień prowadzę bloga, wymyślam nowe przepisy oraz piszę teksty. Ponadto opracowuję diety dla moich podopiecznych.

M: Czy wiążesz swoją przyszłość zawodową z sukcesem, który osiągnęłaś?

W: Tak chciałabym pomagać ludziom w walce z nadwagą. Sama przeszłam tą drogę i wiem jak to jest. Znam ten problem od podszewki. Pamiętam jakie uczucia towarzyszą każdego dnia gdy patrzysz na siebie w lustro i widzisz swoją nadwagę. To dołujący stan ale wiem, że można to zmienić. Na swoim przykładzie chcę pokazać, że można wszystko jeśli tylko się chce. Od chcę wszystko się zaczyna.

M: Jak myślisz z czego wynika fakt, że mamy coraz bardziej otyłe społeczeństwo?

W: Wydaje mi się, że jednym z powodów jest obecność wysoko przetworzonej żywności i jej łatwa dostępność. Ponadto człowiek co raz mniej się rusza. Wiele spraw można załatwić nie wychodząc z domu. To duże ułatwienie ale mam wrażenie, że przez to nasza aktywność zostaje ograniczona do minimum.

M: Szczupły człowiek to zdrowszy człowiek?

W: Na pewno pozbywając się zbędnych kilogramów zmniejszamy ryzyko chorób, których nadwaga może być przyczyną. Jednak uważam, że nawet Ci którzy nie mają tendencji do przybierania na wadze powinni zwracać uwagę na to co ląduje na ich talerzu w końcu szczupli też chorują.

M: Ćwiczysz? Jakie ćwiczenia polecasz?

W: Tak ćwiczę regularnie 3-5 razy w tygodniu. Zimą są to ćwiczenia w domu lub na siłowni. Latem często stawiam na rower i ruch na świeżym powietrzu. Poleciłabym wybranie takiej aktywności, która będzie sprawiła nam przyjemność. Dla jednych ciekawe będą ćwiczenia siłowe a dla innych jazda na rowerze czy bieganie. Rodzaj ćwiczeń zależy też od tego co chcemy osiągnąć.

M: Prowadzisz bloga https://health-fit-life.blogspot.com/    Co możemy na nim znaleźć?

W: Na moim blogu znajdują się przepisy kulinarne oraz posty motywacyjne. Większość przepisów są moimi eksperymentami. Wiem jak trudno jest przechodząc na dietę odmawianie sobie słodkości, dlatego na moim blogu znajduje się wiele pomysłów na desery w zdrowszej mniej kalorycznej wersji.

M: Chcesz wydać książkę o zdrowym stylu życia? Jaki będzie miała tytuł?

W: Tak moim marzeniem jest wydanie książki o odchudzaniu i ogólnie pojętym zdrowym stylu życia. Uważam, że najtrafniejszym tytułem byłby „Wszystko zaczyna się w głowie”, gdyż to w naszym umyśle oraz sercu musimy podjąć decyzję o tym, że chcemy coś zmienić.  

 

M: Jakie masz  rady dla odchudzających się?

W: Przede wszystkim to uwierzenie w siebie oraz słuchanie swojego ciała. a także świadome podejście do całego procesu odchudzania. Zwrócenie uwagi na to co jemy oraz zwiększenie aktywności fizycznej. Można zacząć od zwykłego spaceru kilka razy w tygodniu. Co do diety – dobrym początkiem jest na przykład próba uregulowania swojego dnia, odmówienie dokładki posiłku czy wybieranie zdrowszych przekąsek. Każda mała zmiana będzie krokiem na przód w drodze do celu.  

M: Dziękuję CI bardzo i życzę spełnienia marzeń :)

 

 

                                                                                                                                                                                Rozmawiała: Monika Bartkowska

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Porady


KONKURS RYSUNKOWY - JAK WYOBRAŻASZ SOBIE POCIĄG DO ZDROWIA

KONKURS RYSUNKOWY -…

III MIEJSCE KAMILA  LAT 9

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Aktualności


KONKURS RYSUNKOWY - JAK WYOBRAŻASZ SOBIE POCIĄG DO ZDROWIA

KONKURS RYSUNKOWY -…

I MIEJSCE MAJA  LAT 12

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Stacja Apteka Aktualności


KONKURS RYSUNKOWY - JAK WYOBRAŻASZ SOBIE POCIĄG DO ZDROWIA

KONKURS RYSUNKOWY -…

II MIEJSCE KACPER  LAT 10

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Stacja Apteka Aktualności


KONKURS RYSUNKOWY - JAK WYOBRAŻASZ SOBIE POCIĄG DO ZDROWIA

KONKURS RYSUNKOWY -…

III MIEJSCE MARTA  LAT 7

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Stacja Apteka Aktualności


KONKURS RYSUNKOWY - JAK WYOBRAŻASZ SOBIE POCIĄG DO ZDROWIA

KONKURS RYSUNKOWY -…

III MIEJSCE KAJTEK MARCINKIEWICZ LAT 9

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Stacja Apteka Aktualności


KONKURS RYSUNKOWY - JAK WYOBRAŻASZ SOBIE POCIĄG DO ZDROWIA

KONKURS RYSUNKOWY -…

III MIEJSCE  KAMILA  9 LAT

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Stacja Apteka Aktualności


CHOROBY, KTÓRE ZABIJAJĄ PONAD POŁOWĘ POLAKÓW

CHOROBY, KTÓRE ZABIJAJĄ…

Choroby, które zabijają ponad połowę Polaków

Co roku umiera około 370 tys. Polaków. Prezentujemy zestawienie chorób, które są najczęściej wpisywane do kart zgonu. Na pięć osób, które czytają teraz ten tekst, trzy umrą na jedną z nich. Sam tylko lider tego ponurego rankingu, zabije co czwartego Polaka.

 

Średnia długość życia mężczyzn w naszym kraju to 71 lat, a kobiet – 79,7. Co ciekawe, statystyczny Polak nadal żyje krócej, niż statystyczny mieszkaniec Unii Europejskiej. W przypadku mężczyzn jest to 4,5 roku mniej, a kobiet – dwa lata. Długość trwania życia w Polsce kształtuje się obecnie na poziomie, który kraje Unii Europejskiej osiągnęły już 20 lat temu, a szacuje się, że tyle samo – bo kolejne 20 lat – zajmie obniżenie współczynników umieralności w naszym kraju do średniej obserwowanej obecnie w krajach UE.

 

Jakie są najczęstsze przyczyny zgonów?

W czołówce oprócz najgroźniejszych chorób znajdują się wypadki komunikacyjne oraz samobójstwa. Co może zaskakiwać, co roku odbiera sobie życie prawie tyle samo osób, ile ginie w wypadkach. W poniższym zestawieniu uwzględniliśmy jedynie przypadki śmiertelne będące następstwem sklasyfikowanych jednostek chorobowych, ale gdyby wziąć pod uwagę także wypadki komunikacyjne i samobójstwa, to lokowałyby się one odpowiednio na 7. i 8. miejscu czarnej listy. W wypadkach ginie bowiem co roku 7,2 tys. osób, a życie odbiera sobie 6,8 tys. To jednak wciąż stosunkowo niewiele w porównaniu ze zbierającymi największe żniwo schorzeniami.

Warto zwrócić uwagę, że 10 chorób, które znalazły się w tym zestawieniu, odpowiada w sumie za prawie 220 tys. przypadków śmiertelnych rocznie, czyli za niemal 60 % wszystkich zgonów w Polsce..

Miejsce 10. Rak piersi – ok. 5,3 tys. zgonów rocznie

5 tysięcy? Niby niewiele, biorąc pod uwagę, że lider rankingu zabija co roku 90 tys. osób. Tyle tylko, że to „niewiele” oznacza, że mniej więcej co półtorej godziny ktoś w Polsce umiera na raka piersi. To zdecydowanie największy zabójca kobiet w wieku średnim, powodujący utratę największej liczby potencjalnych lat życia. Mimo że najskuteczniejszym sposobem walki z rakiem piersi, pozwalającym na nawet 30% redukcję umieralności, są szeroko zakrojone mammograficzne badania przesiewowe, to jednak w Polsce na takie badania zgłasza się nadal tylko nieco powyżej 30%.

Miejsce 9. Rak żołądka – ok. 5,5 tys. zgonów rocznie

Polska należy do krajów o jednej z najwyższych zapadalności na raka żołądka. Szczęśliwie badania epidemiologiczne pokazują stały spadek umieralności z powodu tego nowotworu w Polsce. Od 1999 roku zmniejszyła się ona o niemal 20%.

Miejsce 8. Nadciśnienie tętnicze – ok. 5,9 tys. zgonów rocznie

Nadciśnienie tętnicze to zdecydowanie jedna z najczęstszych chorób cywilizacyjnych, która

dotyka ponad jedną trzecią dorosłych Polaków. Biorąc pod uwagę dane pokazujące, że prawidłową kontrolę ciśnienia tętniczego w Polsce udaje osiągnąć się zaledwie u maksymalnie 15% osób leczonych z tego powodu, wysoka pozycja tej choroby w zestawieniu nie powinna nikogo dziwić.

Miejsce 7. Cukrzyca – ok. 6,6 tys. zgonów rocznie

Kolejna z chorób cywilizacyjnych – szacuje się, że w Polsce cierpi na nią ponad 2 miliony ludzi, a nawet dwa razy więcej osób jest nią zagrożonych. Zatrważający jest fakt, że nawet 40% osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że choruje. Rozpoznanie stawiane jest w momencie poważnego zaawansowania choroby, kiedy aż w 1 przypadku obecne są już powikłania. Stąd wysokie miejsce cukrzycy w niniejszym rankingu. Jak żyć zdrowo w harmonii ze sobą i otoczeniem? Dowiesz się na naszej stronie internetowej www.pociagdozdrowia.pl stacja Pacjent – Porady.

Miejsce 6. Zapalenie płuc – ok. 8,6 tys. zgonów rocznie

Częstość występowania zapalenie płuc (poza szpitalnego) w populacji ogólnej wynosi 5-12 przypadków na 1000 osób, z czego nawet 60% wymaga leczenia w warunkach szpitalnych. Mimo szerokiej dostępności antybiotykoterapii, zapalenie płuc stanowi nadal poważny problem u chorych w wieku podeszłym. Osoby w wieku podeszłym są szczególnie podatne na choroby dolnego odcinka dróg oddechowych, jeżeli współistnieją inne choroby przewlekłe utrudniające leczenie zapalenia płuc (choroby serca, płuc, nerek). Oddzielny temat stanowią zapalenia płuc wywołane mikroorganizmami wewnątrzszpitalnymi, wykazującymi często dużą oporność na stosowane antybiotyki.

Miejsce 5. Rak jelita grubego – ok. 9,8 tys. zgonów rocznie

To drugi, najczęstszy nowotwór złośliwy w Polsce, a częstość zachorowań na tę chorobę wykazuje tendencję zwyżkową. Niestety w naszym kraju jest on wciąż wykrywany w momencie, gdy choroba jest już bardzo zaawansowana. To sprawia, że pod względem efektywności leczenia tego nowotworu, znajdujemy się na szarym końcu statystyk europejskich.

Miejsce 4. Rak płuca – ok. 21 tys. zgonów rocznie

To najbardziej zagrażający życiu Polaków nowotwór, a Polska na tle krajów europejskich należy do czołówki pod względem liczby zachorowań. Częstość jego występowania rośnie i choć umieralność mężczyzn z powodu tego nowotworu wykazuje trend malejący, to jednak niepokojąco szybko wzrastają współczynniki umieralności wśród kobiet. Biorąc po uwagę fakt, że główną przyczyną powstania nowotworu jest narażenie na dym tytoniowy, tak wysokie miejsce tego schorzenia w klasyfikacji łatwo wytłumaczyć tym, że w Polsce pali obecnie około 30% populacji, czyli niemal       9 milionów osób. Istnieją badania pokazujące, że proces powstawiania blaszki miażdżycowej w naczyniach krwionośnych rozpoczyna się już na etapie życia płodowego. Wiadomo, że postępujące z wiekiem schorzenie, napędzane dodatkowo przez wysoki poziom cholesterolu, palenie papierosów, nadciśnienie i cukrzycę powoduje uszkodzenie naczyń krwionośnych prowadzące do nieprawidłowego zaopatrzenia w krew życiowo ważnych narządów i organów.

Miejsce 2. Udar mózgu - ok. 35 tys. zgonów rocznie

Co roku w Polsce odnotowuje się ponad 70 000 przypadków udaru mózgu, a wysoka śmiertelność wewnątrzszpitalna oraz wysokie współczynniki umieralności wskazują na to, że na tle krajów europejskich wciąż niedostatecznie dobrze radzimy sobie z jego leczeniem.   Co grosza, nawet 70% osób, które przeżyją udar mózgu w Polsce, pozostaje niepełnosprawnych, a w efekcie stanowi on główną przyczynę niepełnosprawności osób  w wieku średnim.

Miejsce 1. Choroba niedokrwienna serca – ok. 90 tys. zgonów rocznie

To zdecydowanie pierwszy zabójca powodujący porównywalną liczbę zgonów, co wszystkie nowotwory złośliwe razem wzięte. Choroba niedokrwienna serca spowodowana miażdżycą naczyń wieńcowych oraz jej powikłania w postaci zawału serca oraz niewydolności serca jeszcze długo nie ustąpią w tym rankingu miejsca innym schorzeniom. I choć umieralność w Polsce z powodu chorób układu krążenia jest nawet o 70% wyższa niż w krajach Unii Europejskiej, to pocieszający jest fakt, że dzięki postępowi medycyny w leczeniu zawału serca oraz wprowadzeniu w Polsce systemu zapewniającego tego rodzaju chorym szybki dostęp do leczenia, umieralność z powodu zawału serca ulega stopniowemu zmniejszeniu.

 

Źródło: „Zdrowie i Opieka”

 

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Porady


BÓLE MIĘŚNI I STAWÓW

BÓLE MIĘŚNI I STAWÓW

Coraz więcej osób, i to nie tylko w starszym wieku, narzeka na bóle. Są to różne dolegliwości, a do szczególnie uciążliwych należą bóle przewlekłe, trwające miesiącami. Wyjątkowo dokuczliwe są też bóle stawowe, nasilające się szczególnie jesienią czy zimą.

Na bóle różnego pochodzenia skarży się ponad połowa Polaków, głównie starszych. Głównymi

przyczynami pojawiających się w starszym wieku dolegliwości bólowych są choroby przewlekłe: choroba reumatyczna, zmiany zwyrodnieniowe stawów, znaczna nadwaga czy osteoporoza, ale także grypa, przeziębienie, zwichnięcia, stłuczenia i przeciążenie. Leczenie bólu zależy od choroby podstawowej i często wymaga podawania leków w formie doustnej, czasem w zastrzykach. W wielu przypadkach pomagają również stosowane miejscowo maści, żele i plastry zawierające substancje przeciwbólowe, przeciwzapalne i rozgrzewające. Bardzo pomocne – zwłaszcza w łagodzeniu bólu spowodowanego zmianami zwyrodnieniowymi -są zabiegi rehabilitacyjne, ciepłe kąpiele i odpowiednio dobrane ćwiczenia fizyczne. Osoby starsze często skarżą się na bóle pleców, które są efektem niskiej aktywności fizycznej, a przy tym zbyt dużej wagi. W takim wypadku leczenie powinno być wspomagane gimnastyką i stosowaniem odpowiedniej diety. Jeśli chcemy należycie zadbać o sprawność pleców, powinniśmy dużo spacerować, jeździć na rowerze oraz pływać (zwłaszcza na plecach).Jesienią i zimą cierpimy również na bóle przeciążeniowe mięśniowo– stawowe spowodowane pozostawaniem przez dłuższy czas w nieprawidłowej pozycji(np. przed komputerem czy telewizorem).Dzieje się tak, kiedy głowę utrzymujemy nadmiernie wysuniętą ku przodowi w odniesieniu do klatki piersiowej, co przeciąża kręgosłup. Zaburzenia przeciążeniowe są szczególnie niebezpieczne, bo rozwijają się powoli i łagodnie, co sprawia, że się do nich przyzwyczajamy. Dopiero po pewnym czasie pojawiają się dokuczliwy ból, który może dotyczyć tkanki mięśniowej, stawów międzykręgowych, dysku czy też tkanki nerwowej. Przyczyną powstawania bólów przeciążeniowych może być także leżenie w niewłaściwej pozycji, wychłodzenie organizmu czy naciągnięcie mięśni podczas gwałtownego ruchu. Jednak z wiekiem nie tylko samo siedzenie szkodzi. Istotny wpływ na pogarszający się stan pacjentów i ból ma ciężar ciała spowodowany zbyt niską aktywnością fizyczną i tym samym większym ciężarem ciała. Gdy masa ciała spada, stawy nóg i kręgosłupa zostają odciążonej ból łagodnieje lub znika. Stawy „nie lubią” również jednostajnych, długotrwałych pozycji, więc podczas stania, siedzenia, a nawet leżenia należy co jakiś czas poruszać się, zmieniać pozycję, wszystko po to, aby rozruszać i ożywić chrząstki stawowe.

Czy można zapobiegać pojawianiusię bólu?

Być może wystarczy zmiana pozycji, z półleżącej na siedzącą? Czasami przez złą pozycję powodujemy przykurcz niektórych mięśni. Np. jak leżymy na boku z głową podpartą dłonią możemy spowodować obciążenia szyi czy ramion. Kiedy siedzimy przed komputerem pamiętajmy, aby monitor znajdował się na wprost głowy, a klawiatura na blacie biurka tak, aby całe przedramienia spoczywały również na blacie. Jeśli klawiatura jest wysuwana spod blatu, łokcie powinniśmy opierać na podłokietnikach krzesła. Samo krzesło powinno być

niezbyt głębokie, by nie powodowało nadmiernego wygięcia kręgosłupa. Siedzisko nie powinno

znajdować się zbyt nisko – kolana nie powinny znajdować się wyżej niż biodra. Krzesła nie powinniśmy odsuwać za daleko od blatu, bo wtedy odruchowo pochylamy się do przodu. Podczas pracy koniecznie róbmy sobie przerwy na rozluźnienie mięśni. Zawsze pamiętajmy, że ból stanowi dla organizmu sygnał, że dzieje się coś niedobrego. Warto wtedy skonsultować się z farmaceutą lub lekarzem.

Źródło: Fundacja Zdrowie i Opieka

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Porady


Instytut Staszica: proponowane zmiany ograniczą konkurencję między aptekami

Postulowane przez środowisko izb aptekarskich zmiany na rynku farmaceutycznym przybrały formę projektu nowelizacji ustawy przygotowanego przez Ministerstwo Zdrowia. Zakłada on usunięcie de facto z krajowego rynku sieci aptecznych i wprowadzenie modelu zbliżonego do obowiązującego w Niemczech. Zdaniem Instytutu Staszica skutkiem takich rozwiązań może być wzrost cen farmaceutyków, a także wzmocnienie autonomii bardzo i tak już wpływowej korporacji aptekarskiej. czytaj dalej........http://www.kierunekfarmacja.pl/artykul,33398,instytut-staszica-proponowane-zmiany-ogranicza-konkurencje-miedzy-aptekami.html

 

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Stacja Apteka Aktualności


MAM ...."Pociąg do Zdrowia" - Kasza Jaglana. Przepisy na Paprykarz z kaszy jaglanej

MAM ...."Pociąg…

Paprykarz z kaszy jaglanej

• 3 szklanki suchej kaszy jaglanej

• 2 szklanki marchewki startej na

grubych oczkach

• 1 średnia biała cebula

• 3 łyżeczki dobrego koncentratu

pomidorowego

• 2 łyżeczki łagodnego oleju (rzepakowego,

słonecznikowego)

• 1 łyżeczka sosu sojowego tamari

lub ciemnego

• 1 łyżeczki ziela angielskiego mielonego

(do kupienia np. tutaj)

• 1 łyżeczka papryki wędzonej słodkiej

lub po prostu ostrej

• 1 łyżka płatków drożdżowych

• sól i pieprz

Przygotowanie:

Cebulę posiekać i podsmażyć na oleju, na rozgrzanej patelni. Dodać do tego startą marchew i dusić przez kilka minut. Kaszę jaglaną ugotować na półsypko z 11–2 szklankami wody. Aby uzyskać konsystencję bardziej płynną pasty, należy dodać więcej wody, jeśli nie – dodać

mniej. Do podduszonej marchewki z cebulą dodać kaszę jaglaną, przyprawy i przecier pomidorowy. W razie potrzeby, gdyby kasza za bardzo zagęszczała konsystencję, dodawać po odrobinie wody. Wszystko dokładnie wymieszać i doprawić solą oraz pieprzem. Paprykarz gotowy! Możesz przełożyć go do słoika albo od razu zajadać z bułką.

Źródło: Salus " Zdrowie i opieka"

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Porady


MAM ...."Pociąg do Zdrowia" - Kasza Jaglana. Przepisy na Placuszki z brokułów i kaszy jaglanej

MAM ...."Pociąg…

Placuszki z brokułów i kaszy jaglanej

• 300 g ugotowanej kaszy jaglanej

• 500 g brokułów

• 1 cebula

• 1 jajko

• oliwa

• garść natki pietruszki

• 1 łyżka musztardy dijon

(lub 1 łyżka soku z cytryny)

• sól, pieprz

• mąka do oprószenia kotlecików

Przygotowanie:

Kaszę ugotować, na oliwie podsmażyć drobno poszatkowaną cebulkę.

Brokuły podzielić na drobne różyczki, następnie wrzucić je na gotującą wodę i blanszować ok 3 min, odcedzić na sicie. Ostudzoną kaszę, brokuły, cebulę, jajko wymieszać z pozostałą ilością składników. Gdy powstanie jednolita masa – uformować kotleciki wielkości dłoni.

Oprószyć mąką i smażyć na oliwie. Podawać na gorąco lub na zimno z ziołami (np. pietruszką).

Źródło: Salus " Zdrowie i opieka"

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Porady


MAM ...."Pociąg do Zdrowia" - Kasza Jaglana. Żyj Zdrowo

MAM ...."Pociąg…

Kasza jaglana – królowa kasz

Kasza jaglana to jedna z najstarszych odmian królujących w naszej szerokości geograficznej. Pojawiała się na polskich stołach od wielu pokoleń, jednak w ostatnim okresie stała się trochę zapomniana. Na szczęście od kilku lat potrawa ta znów wraca do łask głównie za sprawą swoich fantastycznych właściwości.

Kaszę jaglaną otrzymuje się z łuskanego prosa zwyczajnego. Drobne żółte ziarenka z charakterystyczną czarną kropeczką to prawdziwe bogactwo składników mineralnych takich jak potas, wapń, magnez i fosfor. Jak dowodzą badania ani jęczmień, ani żyto czy pszenica nie potrafią dorównać jej właściwością. Dodatkowym atutem jest fakt, iż kasza ta zawiera bardzo dużą ilość błonnika, który korzystnie wpływa na perystaltykę jelit, dzięki czemu przyspiesza

metabolizm oraz wspomaga usuwanie toksyn z organizmu. To również cenne źródło białka oraz aminokwasów. Zawarta w kaszy leucyna ma duży wpływ na budowę masy mięśniowej i regenerację zmęczonych po wysiłku fizycznym mięśni. Tryptofan podnosi poziom serotoniny i pomaga w walce ze stresem. Kaszę jaglaną warto jeść podczas anemii. Ziarenka zawierają 1,5 razy więcej żelaza niż mięso wołowe. Aby zwiększyć wchłanianie żelaza w organizmie należy podawać kaszę w towarzystwie sałatki z pomidorów, papryki z zieloną natką pietruszki. Jaglankę szczególnie powinny spożywać osoby narażone na dużą ilość stresu. Zawarte w niej witaminy z grupy B świetnie wspomagają pracę układu nerwowego, łagodząc jednocześnie objawy stresu lub depresji. Te niewielkie kuleczki mają również swój udział w zwalczaniu cholesterolu oraz poprawy pamięci a wszystko za sprawą lecytyny. Kasza jaglana wyróżnia się również zawartością krzemionki, dzięki niej włosy stają się silne i błyszczące, paznokcie mocne a skóra niebywale gładka. Wzbogacenie diety w kaszę jaglaną zaleca się również osobą mającym predyspozycje do zapadnięcia na chorobę nowotworową. Jagły zawierają sporo antyoksydantów, które skutecznie zwalczają szkodliwe wolne rodniki zapobiegając rozwojowi

komórek rakowych. Należy pamiętać, że kasza jaglana nie zawiera glutenu. Mogą ją więc spożywać osoby uczulone na ten składnik.

Przechowywanie

Ze względu na dużą zawartość tłuszczów kasza jaglana nie nadaje się do długiego przechowywania, ponieważ ziarenka łatwo jełczeją i stają się gorzkie.

Najlepiej przechowywać ją w suchym i przewiewnym miejscu maksymalnie 3, 4 miesiące.

Jak ją dobrze ugotować?

Żeby kasza jaglana nie miała goryczki należy pamiętać, aby przed gotowaniem dokładnie przepłukać ziarenka najpierw zimną, a później gorącą wodą (o czym często zapominamy). Tak przygotowaną kaszę wsypujemy do wrzącej wody zachowując proporcje 1 szklanka kaszy na 2,5 l wody (do wody można dodać odrobinę oliwy). Kaszę gotujemy do momentu aż wchłonie wodę a następnie garnek zawijamy w koc i odstawiamy na kilkanaście minut (dojrzeje i będzie idealnie sypka). Kasza jaglana to absolutne żywieniowe dobrodziejstwo dlatego wśród swoich konkurentów nazywana jest „królową kasz”. Bogactwo zawartych w niej składników odżywczych sprawia, że jest bardzo zdrowa a w kuchni można z niej wyczarować wiele pysznych dań.

Źródło: Salus " Zdrowie i Opieka" oprac. M. Oblas

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Porady


MAM....."Pociąg do Zdrowia" Dbam o Stawy

MAM....."Pociąg…

Problemy ze stawami- rekonwalescencja, rehabilitacja

Rehabilitacja w przypadku problemów ze stawami jest kluczowym momentem leczenia. Przy wielu chorobach i urazach stawów zdecydowanie przyspiesza powrót do zdrowia. Zabiegów rehabilitacyjnych na stawy jest bardzo dużo i są one dobierane w zależności od rodzaju schorzenia i stopnia nasilenia. Dlatego o odpowiednim sposobie rehabilitacji powinien zdecydować lekarz.

Zwyrodnienia stawów są najczęstszą chorobą układu ruchu. Postępuje w wyniku zaburzenia jakości i ilości chrząstki stawowej. Jest ona odpowiedzialna za amortyzowanie ruchów stawów. Z czasem takie problemy powodują powikłania  w postaci uszkodzenia innych struktur. Uszkodzeniu ulegają torebka stawowa, otaczające staw więzadła, ścięgna i mięśnie, co skutkuje bólem i sztywnością stawu. 

Najbardziej narażone na wystąpienie tej choroby są osoby starsze. Płeć jest również czynnikiem zwiększającym ryzyko, ponieważ częściej na problemy ze stawami uskarżają się kobiety.

Sposoby leczenia

Leczenie ma na celu złagodzenie objawów a także jak najdłuższe utrzymanie aktywnego trybu życia. Dlatego kluczowe jest odpowiednie dobranie sposobu leczenie i dbanie o kondycję fizyczną co często pozwala zapobiec niesprawności.

Jak przeciwdziałać zwyrodnieniom stawów:

  • zrzuć zbędne kilogramy
  • dbaj o dobrą kondycję fizyczną, uprawiając sporty, które nie powodują dużych przeciążeń stawów, takie jak pływanie, bieganie po miękkim podłożu, jazda na rowerze
  • nie wykonuj czynności wywołujących ból stawów
  • oszczędzaj swoje stawy: unikaj noszenia ciężkich przedmiotów, chodzenia po nieregularnym podłożu, długotrwałego stania lub klęczenia
  • stosuj się do zaleceń lekarza dotyczących poprawy funkcjonowania stawu (np. noś wkładki do butów, używaj stabilizatorów, kul lub innego zaopatrzenie zaopatrzenia ortopedycznego)
  • wykonuj zalecone ćwiczenia rehabilitacyjne
  • naucz się rozpoznawać zaostrzenia choroby

Prawidłowa masa ciała i ćwiczenia fizyczne

Problemy z nadwagą zwłaszcza gdy pojawiła się w okresie dojrzewania zwiększają ryzyko zachorowania i cięższego przebiegu problemów ze stawami. Utrzymywanie odpowiedniej masy ciała znacznie zwalnia postęp choroby i pozwala na stosowanie mniejszej ilości przyjmowanych leków.

Aktywność fizyczna daje bardzo dobre rezultaty oraz zwiększa zakres ruchu naszych stawów. Ćwiczenia powinny być dobrane przez rehabilitanta i na początku wykonywane przy jego asyście. W momencie kiedy będziemy je wykonywać poprawnie i regularnie możemy kontynuować je sami w domu. Ćwiczenia fizyczne pozwalają na zmniejszenie dolegliwości bólowych i przedłużenie naszej aktywności.

Odciążanie i unieruchomienie stawu

Zmniejszenie nacisku sił działających na staw stosuje się w przypadku zaawansowanych problemów ze stawami. Do tego celu stosuje się sprzęt ortopedyczny taki jak: kule, laski, chodziki oraz urządzenia stabilizujące stawy, czyli tak zwane kortezy. W momencie nasilenie się objawów oraz zapalenia stawów konieczne jest jego unieruchomienie.

Terapia cieplna i krioterapia

 W niektórych przypadkach miejscowo pomaga przykładanie ciepła w postaci np. termoforu. Jest to skuteczna metoda ponieważ ciepło rozluźnia mięśnie i zmniejsza ból. Tego typu zabiegi działają jedynie na głębokości 1-2 cm. Jeżeli takie okłady wykonujemy sami pamiętajmy aby najpierw sprawdzić temperaturę w celu uniknięcia poparzeń. Okład nie powinien trwać dłużej niż 20 minut.

Pomocna w walce z zapaleniami stawów jest również krioterapia, dzięki której możemy skutecznie zmniejszyć ból i objawy. Do tej metody możemy użyć lodu albo sprayu chłodzącego. Okłady należy przykładać na 15- 20 minut, po kilka razy dziennie. Taki okłady należy skonsultować z lekarzem, ponieważ w przypadku współistnienia innych mogą nam zaszkodzić.

Wiedza to podstawa

Osoby borykające się z problemami ze stawami, często muszą radzić sobie same, ponieważ ta choroba będzie im towarzyszyć na co dzień. Dlatego warto jak najwięcej się o niej dowiedzieć, żeby umieć sobie poradzić w przypadku nagłego bólu kiedy nie możemy skonsultować go z lekarzem. Warto porozmawiać z lekarzem o takich sytuacjach awaryjnych. Jak w przypadku innych chorób osoba mająca tego typu problemy musi wiedzieć jakie są możliwości leczenia a także co zrobić żeby choroba była mniej uciążliwa. Powinniśmy się odpowiednio przygotować jeżeli choroba będzie się rozwijać. Mogą nam w tym pomóc urządzenie ułatwiające codzienne czynności jak na przykład uchwyty pomagające przy wstawaniu, poręcze na schodach, odpowiednio dostosowane do naszego wzrostu łóżko.

Problemy ze stawami mogą przydarzyć się również osobą młodym dlatego cały czas powinniśmy dbać o kondycję naszych stawów i podążać według tych kilku zasad, które pomogą nam unikną takiego problemu. Zdrowie mamy tylko jedno i musimy o nie dbać przez całe życie.

 

źródło:Salus International Sp. z o.o.

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Porady


STOP - CUKRZYCA

STOP - CUKRZYCA

Światowa organizacja zdrowia szacuje, że w 1985 roku na świecie było 30 mln ludzi chorujących na cukrzycę, 10 lat później ta liczba wzrosła już do 175 mln. W tej chwili liczba diabetyków to już około 300 mln. W Polsce te statystyki również nie wyglądają dobrze,

ponieważ szacuje się, że 5% społeczeństwa cierpi na cukrzycę.

 

Cukier jest niezbędnym składnikiem potrzebnym do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Dzięki niemu nasz organizm dostaje odpowiednią dawkę energii. Czasami komórki organizmu nie mogą go wykorzystać, co jest powodem cukrzycy. Jest to choroba, która przytrafia się zarówno ludziom dorosłym jak i dzieciom. Jedzenie, które spożywamy zawiera większą lub mniejszą dawkę węglowodanów, które są niezbędnym składnikiem naszej diety. To właśnie dzięki węglowodanom możemy być zdrowi i aktywni. Po spożyciu dawki węglowodanów nasz organizm powinien je przekształcić w cukier prosty, glukozę. Kluczowy składnik dostarczający energię potrzebną do pracy naszego organizmu. Jednak żeby proces przemiany cukru w energię mógł się powieść potrzebna jest jeszcze insulina, którą wytwarza nasz organizm. Jest to hormon wydzielany do krwi przez trzustkę. Zaraz po tej reakcji insulina jest usuwana z naszego organizmu. Po zjedzeniu posiłku poziom glukozy i insuliny podnosi. Natomiast aby wyrównać ten stan pomiędzy posiłkami ten poziom spada. Jeżeli jednak z jakiś powodów tak się nie dzieje to wtedy mówimy o cukrzycy. Ze względu na przyczynę i przebieg choroby wyróżniamy kilka rodzajów tej choroby:

 

  1. Cukrzyca typu 1 – choroba wynikająca ze zniszczenia komórek trzustki co prowadzi do bezwzględnego niedoboru insuliny.

  2. Cukrzyca typu 2 (do 95% wszystkich przypadków cukrzycy) – choroba wynikająca z zaburzenia wydzielania insuliny przez komórki trzustki.

  3. Cukrzyca ciężarnych (ciążowa) – schorzenie wynikające z zaburzenia gospodarki węglowodanowej w ciąży.

  4. Inne typy cukrzycy o znanych przyczynach (np. w wyniku innych chorób endokrynologicznych, po usunięciu trzustki, czy w wyniku zaburzeń genetycznych mechanizmów wydzielania i oddziaływania insuliny na tkanki).

Rozpoznanie cukrzycy nie zawsze jest dla pacjenta łatwe, ponieważ jej objawy we wczesnym stadium mogą nie budzić u nas żadnych podejrzeń. Choroba zwykle jest rozpoznawana po 6 a nawet 9 latach trwania. Według statystyk nawet 50% osób nie wie, że rozwija się bądź już się rozwinęła u nich cukrzyca. Ma ona różne przyczyny i u każdego z nas przebiega inaczej. Niestety, cukrzyca jest chorobą na całe życie. Nie boli i rozwija się podstępnie.

Każdy może zachorować na cukrzycę, natomiast są osoby, które są szczególnie narażone. Najbardziej narażone na cukrzycę są przede wszystkim osoby, które posiadają w rodzinie chorych na cukrzycę. Także osoby powyżej 45 roku życia powinny częściej badać poziom cukru we krwi, ponieważ wiek również jest czynnikiem zwiększającym ryzyko wystąpienia tej choroby. Są jednak czynniki, na które mamy wpływ i możemy zwiększyć nasze szanse na to by cieszyć się dobrym zdrowiem. Jest to przede wszystkim rozsądne odżywianie się i zdrowy styl życia. Otyłość i brak aktywności fizycznej są dwoma najczęstszymi powodami rozwinięcia się cukrzycy typu 2. Najczęstszymi objawami cukrzycy, na które warto zwrócić uwagę są:

 

Źródło: Salus International Sp. z o.o.

  • zwiększone pragnienie,

  • uczucie głodu (zwłaszcza po jedzeniu),

  • suchość w ustach,

  • mdłości i czasami wymioty,

  • częstsze oddawanie moczu,

  • zmęczenie (ogólna słabość, uczucie zmęczenia)

  • niewyraźne widzenie,

  • drętwienie lub mrowienie rąk lub stóp,

  • częste zakażenia skóry, dróg moczowych

  • wolno gojące się rany.

    Cukrzyca jest chorobą podstępną i niebezpieczną. Dlatego najważniejsza jest profilaktyka i częste badania. Badania w przypadku cukrzycy nie są skomplikowane. Polega ono na pobraniu krwi żylnej, którą oddaje się do badania. Należy pamiętać, że takie badanie wykonuje się na czczo- powinniśmy nie jeść przynajmniej przez osiem godzin przed. Jeżeli przyjmujemy jakieś leki, należy je przyjąć po porannym pobraniu krwi. Kolejne pomiary pacjent może wykonywać już sam przy pomocy gleukometru. Do takiego badania krew pobiera się z palca. Bardzo ważne jest to żeby takie badanie po 45 roku życia wykonywać minimum raz w roku, żeby zapobiec powikłaniom jakie towarzyszą nie leczonej lub źle leczonej cukrzycy:
     

    – uszkodzenie siatkówki oka (retinopatia),
    – uszkodzenie nerek (nefropatia),
    – uszkodzenie nerwów ruchowych, czuciowych lub wegetatywnych (neuropatia),
    – zmiany miażdżycowe w średnich i dużych tętnicach,
    – stopa cukrzycowa, czyli trudno gojące się owrzodzenia stopy,
    – zaburzenia erekcji.


    Choć w obecnych czasach z cukrzycą da się żyć, to jednak lepiej zapobiegać niż leczyć. Wdrażajmy więc w życie odpowiednio dobraną dietę, aktywność fizyczną, i co najważniejsze- pamiętajmy o okresowych badaniach poziomu cukru we krwi.  Należy mieć na uwadze fakt, że  najbardziej obciążeni zagrożeniem wystąpienia tej choroby są ci, u których w rodzinie występowała cukrzyca.  A gdy już zachorujemy, pamiętajmy, że cukrzyca jest chorobą, w której efekty leczenia w znacznym stopniu zależą od samego chorego, jego motywacji i nastawienia.

  •  

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Porady


SPIRULINA

SPIRULINA

Wiosna i Lato to nie tylko czas wakacji pięknej pogody i odpoczynku. Coraz więcej ludzi chce spędzić wakacje bądź urlop aktywnie. Piękna, słoneczna pogoda za oknem sprawia, że chcemy wyjść na zewnątrz i się poruszać. Jest to bardzo dobry i pożyteczny pomysł, ponieważ nasz organizm po zimowym letargu potrzebuje dużej dawki światła i świeżego ciepłego powietrza. Nasz forma po kilku miesiącach niższej aktywności może jednak odbiegać od ideału. Dlatego, oprócz treningów powinniśmy przez cały rok dbać o swoją dietę, warto uzupełnić ją  suplementami, które są specjalnie dostosowane do potrzeb osób aktywnych fizycznie.

 

Nie można nie docenić roli jaką dla zdrowia odgrywa aktywność fizyczna. Jeżeli jednak zaczynamy uprawiać sport należy pamiętać o tym, że obciążenie organizmu może doprowadzić do niedoborów. Kiedy zaczynamy żyć aktywnie potrzeby naszego organizmu zmieniają się. Najczęściej początkujący sportowcy sięgają po ogólnodostępne i powszechne napoje izotoniczne. Są one jednak nieefektywne, a ich nadużywanie może nam zaszkodzi.

Podczas uprawiania sportów nasz organizm narażony jest na utratę składników niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Składników, których potrzebuje nasz organizm jest bardzo dużo. Najlepszym rozwiązaniem byłoby dostarczyć je wszystkie w odpowiedniej dawce  żeby organizm mógł funkcjonować poprawnie podczas wzmożonego wysiłku fizycznego. Natura jest bogata w rośliny, które mają bardzo dobry wpływ na nasz organizm i ich spożywanie może dostarczyć nam niezbędnych składników do życia. Idealnym przykładem jest spirulina. Jest to szmaragdowozielona alga w kształcie spirali o mikroskopijnej wielkości. Jej zastosowanie w medycynie jest bardzo szerokie. Człowiek dotąd nie odkrył żadnego ziarna, owocu czy środka spożywczego, który byłby bogatszy w substancje odżywcze. Dzięki licznym zastosowaniom w medycynie i zielarstwie spirulina zyskała wiele określeń potocznych. Często określa się ją jako zielone mięso. Jest to spowodowane faktem niespotykanie dużej zawartości wysokowartościowego białka. Jego udział jest około trzykrotnie większy od ilości białka w mięsie. Taka zawartość białka jest największą spośród tych, które można znaleźć w żywności. Białko jest materiałem budulcowym mięśni. Dlatego bardzo ważne jest  żebyśmy dostarczali go systematycznie do naszego organizmu bez względu na to czy jesteśmy profesjonalnymi sportowcami czy uprawiamy sport amatorsko. Białko zawarte w spirulinie wpływa pozytywnie na regenerację zmęczonych mięśni. Zapewnia organizmowi impuls do produkcji własnej energii, przyczyniając się jednocześnie do poprawy siły i wytrzymałości naszego ciała, jak również zmniejsza objawy zmęczenia.

Jeżeli decydujemy się na kupno jakiegoś suplementu diety, uwagę należy zwrócić na jego przyswajalność, ponieważ to ona decyduje o faktycznym działaniu danej substancji. Białko znajdujące się w spirulinie jest o wiele łatwiej przyswajalne przez nasz organizm niż białko zwierzęce, a co bardzo ważne nie wykazuje żadnych obciążających efektów ubocznych dla organizmu.  Jest źródłem łatwo przyswajalnego żelaza, magnezu,witamin, potasu, makro i mikroelementów. Obecność pigmentów- zielonego chlorofilu i niebieskiej fikocyjaniny sprawia, że spirulina ma również działanie antyoksydacyjne.

Kolejnym pozytywnym skutkiem dla naszego organizmu jaki daje ta alga jest zwiększenie sprawności układu immunologicznego. Dzieje się tak za sprawą kwasu gamma- linolenowego, który jest w niej zawarty. Dzięki wysokiemu stężeniu tego kwasu spirulina nazywana jest również „mlekiem Matki Ziemi”. Kwas gamma- linolenowy bierze udział w biosyntezie substancji, które obniżają ciśnienie krwi, zmniejszają ryzyko zakrzepów i działają przeciwzapalnie.

Spirulina jest suplementem idealnym dla naszych mięśni. Mięśnie do prawidłowej pracy potrzebują kilku substancji: glukozy, tlenu, wapnia. Rola tlenu i glukozy jest jasna, natomiast tajemnicą może być znaczenie jonów wapniowych. Najogólniej ujmując umożliwiają one skurcz mięśnia. Zmiana stężenia jonów wapnia powoduje, że mięsień „wie”, w jaki sposób ma zmienić swoją długość i napięcie. Tlen, o którym było wcześniej tez nie jest wcale prosto, bo pochodzi on nie tylko z krwi. Nasze mięśnie magazynują tlen w związku o nazwie mioglobina. Hemoglobina i mioglobina do prawidłowego funkcjonowania muszą zawierać cząstki hemowe, których centralnym punktem jest atom żelaza. Warto więc w swojej diecie pomyśleć o dawce żelaza, aby mięśnie podczas wysiłku fizycznego rozpoczęły zaciąganie długu tlenowego i szybciej go realizowały. Dlatego warto rozważyć suplementację żelaza zawartego w spirulinie, która zwiększa podaż substancji odpowiedzialnych za elastyczność naczyń krwionośnych oraz wydolność mięśnia sercowego. Nie trzeba tu podkreślać, dlaczego jest to bardzo ważne dla każdego z nas.

 

Produktów w których zawarta jest spirulina na naszym rynku jest bardzo dużo, jednak nie wszystkie są takie same i tak samo skuteczne.

Jakoś suplementu jest uzależniona przede wszystkim od procesu jego tworzenia. Suszenie spiruliny można przyspieszyć używając wysokiej temperatury, kwasu sierkowego i nowoczesnych pras o wysokiej wydajności. W większości przypadków wzrost temperatury wiąże się z zanieczyszczeniem miejsca wytwarzania suplementu. Nie pozostaje to bez wpływu na skład suplementu, który zostaje zubożony między innymi o substancje białkowe i witaminy, a wzbogacony o jony mogące potencjalnie zwiększyć zakwaszenie organizmu. Dlatego warto poczytać, poszukać producenta, który wytwarza suplement z wykorzystaniem fizycznej transformacji spiruliny. Taki suplement może okazać się droższy ale cena w tym przypadku nie jest wartością samą w sobie, ale raczej przesłanką, która pozwala ocenić, w jaki sposób były produkowane suplementy. Optymalnym rozwiązaniem jest spirulina w formie płynnej, dzięki której nie tracimy ważnych składników. Do jej uzyskanie nie wykorzystuje się wysokich temperatur, dzięki czemu wszystkie aktywne molekuły, enzymy i składniki odżywcze pozostają nienaruszone.  

Płynny ekstrakt zachowuje w nienaruszonej postaci spiralne hydrofilne molekuły. Dzięki czemu ekstrakt jest bardziej skuteczny.

Źródło: Salus International Sp. z o.o.

 

 

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Porady


UWAGA Kleszcze

UWAGA Kleszcze

Kleszcze- jak się przed nimi chronić?

Lato się jeszcze nie zaczęło, natomiast w prasie i mediach już możemy usłyszeć pierwsze ostrzeżenia dotyczące kleszczy. Sytuacja jest o tyle poważne, że w tym roku jest ich więcej              i pojawiły się znacznie wcześniej niż w latach poprzednich. Z pewnością wiadomość o tym,           że w lasach są kleszcze nie sprawi, że porzucimy nasze plany urlopowe, wakacyjne.

Jak się zatem przed nimi ustrzec? Czy istnieją środki profilaktyczne? I to co najważniejsze, czyli jak postępować jeżeli ugryzie nas kleszcz?

Po pierwsze musimy sobie zdawać sprawę z faktu, że przed kleszczami należy się zabezpieczać nie tylko wybierając się na spacer do lasu. Kleszcze, których w tym roku jest bardzo dużo, ze względu na łagodną zimę, występują również na terenach miejskich jak skwery, parki czy place zabaw. Po drugie warto znać kilka faktów na temat „zwyczajów” kleszczy. Największa aktywność ich działań przypada na maj/ czerwiec i wrzesień/ październik. Kleszcze najczęściej żyją na granicy lasów liściastych i łąk, w parkach, a także zaroślach. Najczęściej możemy się na nie natknąć w miejscach porośniętych paprociami, jeżynami. Warto pamiętać, że kleszcze nie spadają z drzew. Wspinają się na krzewy do wysokości około 150cm.

Dobry ubiór to podstawa

Wiemy już gdzie najczęściej możemy spotkać te pajęczaki ale najważniejsze jest to jak możemy się przed nimi ustrzec. Przede wszystkim wybierając się na spacer w miejsca gdzie mogą znajdować się kleszcze należy odpowiednio się ubrać. Nasza odzież to pierwsza i tym samym bardzo ważna część naszej ochrony przed kleszczami. Nakrycie głowy (czapka z daszkiem), koszula z długim rękawem (najlepiej zakończonym ściągaczem), pełne buty i opadające na nie długie spodnie. Taki strój na pewno skutecznie utrudni „pracę” pasożytowi. Jednakże okres w którym żerują kleszcze często wiąże się z wysokimi temperaturami a kto z nas wytrzyma w upalny dzień w takim kombinezonie. Warto więc jeszcze podkreślić, że kleszcze po przedostaniu się na ciało najpierw szukają dogodnego miejsca, a dopiero potem wkłuwają się i rozpoczynają żerowanie. W takim razie mamy jeszcze czas żeby w porę dostrzec takiego niechcianego pasażera i go usunąć. Kiedy już wrócimy do domu obejrzyjmy starannie całe ciało, szczególną uwagę zwracając na miejsca dobrze ukrwione (szyja, głowa, pachy, pachwiny, zgięcia podkolanowe). Ubranie należy wrzucić do prania lub porządnie wytrzepać, żeby pozbyć się ewentualnego pasażera na gapę. Po dokładnym obejrzeniu naszej skóry należy wziąć prysznic.

Pomoc z apteki

A czy są jakieś specjalne środki odstraszające kleszcze? Odpowiedź brzmi twierdząco. Repelenty bo tak nazywają się środki pomagające w walce z kleszczami są dostępne w aptekach bez recepty. Wybór jest duży dlatego też należy zwrócić uwagę na te które zawierają związek DEET. Substancja ta zakłóca procesy odpowiedzialne za znajdowanie przez insekty swojej ofiary. Zdezorientowany kleszcze nie jest w stanie namierzyć atrakcyjnej dla siebie ofiary. Czas działania repelentu z DEET zależy od stężenia tej substancji. Środki o większej zawartości DEET są skuteczniejsze. Przy stosowaniu tego typu substancji trzeba zwrócić uwagę na to czy nadają się one dla małych dzieci. Preparat należy nanieść na miejsca odsłonięte. Uwagę należy zwrócić na miejsca u wylotu rękawów i nogawek.

A co jeżeli…?

To bardzo ważne pytanie, co jeżeli kleszcz nas ugryzie? Jak się go pozbyć? Jeżeli namierzymy miejsce w które wbił się pasożyt trzeba go czym prędzej usunąć. Im krócej znajduje się przyssany do naszego ciała tym lepiej. Jest to bardzo ważne ponieważ jeżeli wyciągniemy go w porę możemy zapobiec przed wprowadzeniem chorobotwórczych drobnoustrojów do naszego organizmu. Całą „operację” należy przeprowadzić sprawnie, precyzyjnie i bez zbędnej paniki. Nerwy na pewno nam nie pomogą. Pochopne działanie może tylko pogorszyć naszą sytuację. Na pewno nie możemy usuwać kleszcze palcami. Jest mała szansa, że nam się uda usunąć go w całości a ponadto zgniatając go możemy spowodować jego wymioty. Pasożyt wówczas zwraca do naszego krwioobiegu całą treść swojego żołądka razem z zawartością chorobotwórczą. W Internecie jak również z opowieści często możemy usłyszeć, że warto posmarować go tłuszczem, alkoholem lub wazeliną. Zdecydowanie odradzamy ponieważ spowoduję to na pewno taki skutek jak powyżej. Jedyną skuteczną metodą jest wyjęcie kleszcze w całości przy użyciu pęsety kosmetycznej lub specjalnych urządzeń, które możemy kupić w sklepach medycznych i aptekach. Skoro już wiemy czym to teraz równie ważne jest jak to zrobić. Po pierwsze warto założyć rękawiczki jednorazowe jeżeli takich nie posiadamy po wszystkim należy dokładnie umyć ręce. Nie łapiemy kleszcza ani nie ściskamy w miękkiej części jego ciała. W przypadku gdy pasożyt jest już z nami dłużej łatwo rozpoznać tę część ponieważ będzie bardzo nabrzmiała. Chwytamy go na twarde narządy gębowe, które znajdują się bezpośrednio w naszej skórze. Jeżeli cały proces przebiegł pomyślnie a na skórze już nie widać żadnych pozostałości po pasożycie, wtedy miejsce wkłucia należy przemyć środkiem dezynfekującym. Przez kilka dni po usunięci kleszcza należy obserwować miejsce ukąszenia. Jeżeli pojawią się jakiekolwiek zmiany na skórze powinniśmy się udać do lekarza.

Kleszcze między innymi przenoszą boreliozę. Pierwszym i najbardziej oczywistym symptomem zakażenia tą chorobą jest tak zwany wędrujący rumień. Pojawi się on w okolicach miejsca ukłucia i będzie rozprzestrzeniał. Niestety jak wykazują badania nie u wszystkich zarażonych pojawia się ten objaw. Nieleczona borelioza powoduje objawy reumatologiczne oraz zaburzenia neurologiczne. W trakcie leczenia tej choroby pacjentowi podaje się antybiotyki. Proces leczenie jest długi. Niestety jeszcze nie ma szczepionki na tę chorobę. Jest jednak szczepionka na drugą dolegliwość przenoszoną przez kleszcze, czyli kleszczowe zapalenie mózgu. KZM to skrót z jakim się możemy spotkać to choroba wywołana przez wirusy rozwijające się w organizmie zakażonego kleszcza. Choroba składa się z dwóch etapów. W pierwszym etapie objawy mogą być podobne do objawów grypy (tak samo jak przy boreliozie). Niestety drugi etap jest dużo bardziej niebezpieczny dla naszego organizmu. Jest to spowodowane tym, że wirusy przedostają się do mózgu powodując wysoką gorączkę, bóle głowy, sztywność karku, zaburzenia świadomości. Powikłania mimo leczenia mogą być nieodwracalne. Samo leczenie nie zawsze jest skuteczne. Istnieje jednak szczepionka, które chroni nasz organizm przed KZM. Jeżeli przebywamy w środowisku gdzie mogą przebywać kleszcze, wtedy warto rozważyć takie zabezpieczenie.

Ten artykuł nie ma na celu odstraszenie czytelników od przebywania na świeżym powietrzu, wręcz przeciwnie. Korzystajmy z uroków natury jak najczęściej i jak najwięcej, jednak musimy pamiętać o wyżej wymienionych zasadach aby nasz czas wolny spędzać bezpiecznie i bezproblemowo.

Źródło: Zdrowie  Opieka


 

 

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Porady


JUŻ JEST!!!!!!!!!!!!!!

JUŻ JEST!!!!!!!!!!!!!!

ZAPRASZAMY DO ZAMÓWIEŃ PRZEZ STRONĘ INTERNETOWĄ "POCIĄG DO ZDROWIA"

ATRAKCYJNE PROMOCJE, ŁATWA OBSŁUGA, MAXIMUM KORZYSCI,

 

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Stacja Apteka Aktualności


JUŻ WKRÓTCE

JUŻ WKRÓTCE

JUŻ WKRÓTCE  - SPECJALNIE DLA PAŃSTWA URUCHOMIMY ZINTEGROWANY SYSTEM ZAMÓWIEŃ.

NIE TRAĆ CZASU WEJDŹ NA STRONĘ WWW.POCIAGDOZDROWIA.PL  I ZŁÓŻ ZAMÓWIENIE.

CZEKAJĄ ATRAKCYJNE PROMOCJE

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Stacja Apteka Aktualności


CUDOWNA MOC OWOCÓW - ŻURAWINA

CUDOWNA MOC OWOCÓW…

Często jest tak, że nie potrafimy docenić tego, co mamy na wyciągnięcie ręki. Podobnie jest w przypadku żurawiny. Choć owoc ten rośnie w Polsce, niewiele osób zna i docenia jego  lecznicze właściwości.  A jest  ich naprawdę sporo!

 

Zdrowotne właściwości tego niepozornego owocu dostrzeżono już setki lat  temu  na terenach Ameryki Północnej. Indianie chętnie sięgali po żurawinę, która stanowiła ich pożywienie, ale wykorzystywali ją również jako barwnik i lekarstwo. Pokolenie naszych dziadków także czerpało z bogactwa tych niezwykłych jagód, produkując z żurawiny różnego rodzaju przetwory.

 

Żurawina należy do owoców, które są w czołówce, jeśli  chodzi  o  właściwości prozdrowotne, a obfitość tych właściwości wciąż nie została do końca zbadana. Wiadomo, że owoce te w 88% składają się z wody. Zaledwie jedna szklanka soczystych jagód żurawiny dostarcza 3,2 g błonnika, nawet 30 mg witaminy C, witamin z grupy B (B1, B2, B6), soli mineralnych: wapnia, fosforu, miedzi, sodu, potasu, magnezu, żelaza, jodu, garbników, taniny oraz kwasu cytrynowego i jabłkowego. To właśnie te kwasy nadają owocom żurawiny cierpko-słodki smak. Obok tych składników, żurawina ma w swym składzie kwas benzoesowy, który jest naturalnym konserwantem. To właśnie on pozwala na długie przechowywanie  jagód  żurawiny - w zamrażalniku  można przechowywać je nawet  przez rok!

 

Zapaleniom pęcherza - stop!

 

Już w 1923 roku w prasie medycznej pojawiły się pierwsze wzmianki na temat wpływu żurawiny na zakwaszenie moczu. W późniejszym czasie naukowcy potwierdzili te informacje. Żurawina obniża PH moczu, dzięki czemu środowisko układu moczowego jest mniej dostępne dla rozwoju chorobotwórczej mikroflory. Ponadto jagody żurawiny mają działanie antybakteryjne. Badania wykazały, że wyciąg z żurawiny niszczy aż 80% szczepów bakterii odpornych na antybiotyki!  Żurawina  pomaga  w  zwalczaniu  infekcji  dróg moczowych. Dzięki jej właściwościom bakterie E.coli nie przylegają do ścian komórkowych dróg moczowych, zapobiega ona również namnażaniu bakterii oraz ułatwia ich wydalanie z układu  moczowego.  Sok z żurawiny powinny  spożywać osoby,  które mają kamienie  nerkowe

 

  • żurawina spożywana regularnie nie tylko zapobiega ich powstawaniu, ale także rozpuszcza te, które już zalegają w nerkach. Owoce żurawiny zawierają bowiem niemałą ilość cytrynianów, które ograniczają powstawanie złogów szczawianowo-wapniowych. W soku z żurawiny powinny również zasmakować osoby, mające problem z częstym oddawaniem moczu.

 

Sok z żurawiny  alternatywą  dla  czerwonego wina?

 

Okazuje się, że sok z żurawiny może z powodzeniem zastąpić kieliszek czerwonego wina. Oczywiście - nie jeśli chodzi o tworzenie nastroju podczas kolacji, ale z całą pewnością jeśli chodzi o właściwości przeciwutleniające. Dzięki zawartości antyoksydantów , żurawina chroni   mózg,  wpływając   na   spowolnienie   procesów   starzenia   organizmu.   Owoc ten

,,wymiata" wolne rodniki z ustroju, wpływa więc pozytywnie na zachowanie młodej skóry, ale - co ważniejsze - zapobiega zaćmie, chorobie Parkinsona i Alzheimera

 

 

Zawarte w owocach żurawiny bioflawonoid y chronią przed powstawaniem zakrzepów , rozszerzają naczynia krwionośne oraz hamują rozwój komórek nowotworowych. Z badań wynika, że żurawina podnosi nawet o ponad 120 proc. poziom przeciwutleniac zy zapobiegających chorobom nowotworowym. Żurawina daje nadzieję na zahamowanie postępu choroby w przypadku raka płuc, okrężnicy oraz białaczki. Właściwości antyrakowe żurawiny zostały udowodnione przez naukowców z University of Massachusetts Dartmouth. Ponadto naukowcy przekonują, że regularne picie trzech szklanek soku z żurawiny dziennie podwyższa poziom „dobrego" cholesterolu we krwi o 1O proc., co z kolei zmniejsza ryzyko chorób serca o 40 proc. Wystarczy zatem regularnie pić sok z tych maleńkich owoców, by znacznie obniżyć ryzyko miażdżycy, chorób układu krążenia, a także zapobiec zawałom serca. Żurawinę powinny spożywać również osoby mające problem z ciśnieniem krwi. Odpowiednia ilość potasu zawarta w owocach żurawiny normalizuje ciśnienie, co istotnie wpływa na prawidłową pracę serca.

 

Ból żołądka? Menopauza? - żurawina!

 

Spectrum zastosowania jagód żurawiny jest niezwykle szerokie. Pomaga ona nie tylko na układ krążenia czy moczowy, ulgę przynosi także osobom, które mają problemy z żołądkiem. Podobnie jak w przypadku bakterii E.coli, zapobiega ona namnażaniu się bakterii Helicobacter pylori, która odpowiada za powstawanie wrzodów na żołądku. W ten sam sposób rozprawia się z bakteriami i drobnoustrojami odpowiedzialnymi za choroby dziąseł i próchnicę. Substancje zawarte w żurawinie działają na zęby jak niewidzialna powłoka ochronna.

 

Kobiety w okresie menopauzy również odczują ulgę,  spożywając  sok  z żurawiny. Obecność witaminy P w żurawinie zapobiega dokuczliwym uderzeniom gorąca czy zaczerwienieniom skóry. Ponadto witamina P pomaga osobom, u których występują krwawienia dziąseł lub które skarżą się na łatwe powstawanie siniaków nawet po niewielkich urazach.

 

Żurawinowy detoks

 

Zawartość wody i błonnika w owocach żurawiny sprawia, że są one atrakcyjne dla osób będących na diecie. Błonnik pozwala czuć się sytym, reguluje przemianę materii, ale również pomaga usunąć toksyny z organizmu . Żurawina może być więc wykorzystana jako doskonały środek oczyszczający i odtruwający organizm.

 

Owoce żurawiny wyglądają niepozornie, jednak tak jak leczyły setki lat temu, leczą i dziś. Warto więc sięgnąć po to bogactwo, które jest na wyciągnięcie ręki, tym bardziej, że obok walorów zdrowotnych żurawiny, także te smakowe są godne docenienia.

 

Źródło: ZDROWIE i OPIEKA,fuzio.pl

 

 

 

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Porady


Artur Rumpel Grypa

Artur Rumpel Grypa

Artur Rumpel Grypa

W powszechnej opinii społecznej grypa jest po prostu poważniejszym przypadkiem przeziębienia. Jest to opinia całkowicie błędna. W rzeczywistości są to zupełnie odrębne i odmienne jednostki chorobowe. Oczywiście, obydwie choroby są wirusowe, ale przecież na przykład ospa również jest chorobą wirusową, a nikt jej ani z przeziębieniem, ani z grypą nie myli. Dlatego na wstępie warto omówić objawy grypy, zwłaszcza te, które różnicują ją od od przeziębienia.

Objawy i etiologia grypy.... czytaj dalej

Mylenie przeziębienia i grypy bierze się głównie z tego, że objawy obydwu chorób, zwłaszcza po kilku dniach od zachorowania mogą wyglądać podobnie: gorączka, niekiedy wysoka, bóle różnych organów, zwłaszcza głowy, ogólne osłabienie, niekiedy katar, kaszel   i ból głowy.

Całkowicie odmienne są jednak początkowe objawy obydwu chorób. W przeziębieniu najpierw pojawia się kaszel, katar, lub ból gardła, którym zazwyczaj towarzyszy stan podgorączkowy. Temperatura często narasta w miarę postępów choroby. W grypie natomiast nie ma narastania objawów - pojawiają się one skokowo.

Wysoka gorączka, najczęściej przewyższająca 39 stopni Celsjusza pojawia się jako jeden  z pierwszych objawów, zawsze w pierwszym dniu choroby. Poprzedzają ją zazwyczaj jedynie bóle mięśniowe, określane nieraz jako łamanie w kościach. Katar, kaszel i ból gardła, o ile w ogóle występują, bo często grypa przebiega bez nich, pojawiają się dopiero w kolejnych dniach choroby.

O ile niepowikłane przeziębienie jest zazwyczaj chorobą łagodną i groźne są jedynie powikłania, dlatego najważniejszym  celem terapii jest  ich uniknięcie, o tyle grypa jest  chorobą dosyć poważną, a w ekstremalnych przypadkach śmiertelną. Grypę wywołuje wirus grypy, zaliczany do ortomyksowirusów. Wyróżniamy trzy grupy wirusów grypy: A,B, C, z których ta ostatnia wywołuje tylko łagodne infekcje i nie wywołuje epidemii. Wirusy grypy, zwłaszcza z grupy A, wykazują silną zmienność.  Zakażenie  następuje przede wszystkim  drogą kropelkową.

Wirus grypy (de.wikipedia.org)

 

Objawowe  leczenie grypy

Po pierwsze, podobnie jak w przypadku przeziębienia i  innych  chorób  wirusowych,  należy stanowczo podkreślić, że grypy nie wolno leczyć antybiotykami, które nie działają na wirusy, a mogą zaburzyć funkcjonowanie organizmu człowieka i doprowadzić  do znacznego  pogorszenia stanu ogólnego. Leczenie grypy je st przede wszystkim objawowe i zbliżone do leczenia przeziębienia.  

Bóle   i   gorączkę  w   przeziębieniu    zwalczamy   paracetamolem, ibuprofenem, kwasem acetylosalicylowym, pyralginą, rzadziej naproksenem; kaszel  suchy dekstrometońanem (Tussidex, Acodin), kodeiną {Thiocodin) lub śluzami roślinnymi (Sirupus Althae); kaszel mokry roślinnymi środkami wykrztuśnymi (Sir. Thymi, Sir. Plantaginis), bromheksyną (Flegamina) lub ambroksolem (Flavamed, Mucosolvan) . Łagodzące katar krople, żele i aerozole do nosa (Otrivin, Xylorin, Oxalin) należy stosować jedynie w zaostrzeniach objawów i nie dłużej niż pięć dni pod rząd. Można stosować także tabletki przeciw katarowi (Sudafed, Cirrus, Acatar Acti-Tabs).

 

Tafel 42.  Czarny Bez

Przyczynowe  leczenie grypy

W cięższych przypadkach należy rozważyć przyczynowe leczenie grypy, to jest terapię przeciwwirusową. Stosuje się przede wszystkim inhibitory neuraminidazy : oseltamiwir (Tamiflu) i zanamiwir (Relenza)  zatrzymujące namnażani e wirusa[  i skuteczne przeciwko  typom  wirusa  A i B. Z kolei inhibitory M2 : amantadyna i rymantadyna blokują kanał jonowy (białko M2) zapobiegając zainfekowaniu komórek przez wirusy. Bywają skuteczne przeciwko grypie typu A, o ile zostaną podane wcześnie, nie działają wirusa typu B. Leczenie, aby było skuteczne należy rozpocząć  w czasie pierwszych 24-30 godzin od początku choroby. Wszystkie powyższe leki są dostępne jedynie  na receptę lekarską.

W ostatnich latach mówi się sporo o działaniu preparatów bzu czarnego (Sambucus nigra) przeciw wirusom grypy. Mają one skracać czas trwania choroby. Są dostępne bez recepty

Zapobieganie grypie

Wobec ograniczonych możliwości leczenia, ważne je st zapobieganie grypie. Można je podzielić na specyficzne  i  niespecyficzne.  Specyficznym  zapobieganiem  grypie  jest  stosowanie szczepień.

Wobec dużej mutagenności wirusa grypy, nie da się  opracować  stałej  i  trwale  skutecznej szczepionki. Dlatego trzeba się szczepić co roku, za każdym razem nową szczepionką, opracowana specjalnie na dany sezon. Szczepienie jest zalecane szczególnie dla  osób  dla  których  przejście grypy mogło  by być zagrożeniem  życia.

Niespecyficzne zapobieganie grypie polega na podnoszeniu odporności organizmu poprzez przyjmowanie  środków immunostymulujących, takich jak  połączenia witaminy  c z rutyna, selenem i cynkiem, preparaty jeżówki, aronii, aloesu, trany z dorsza i rekina. Preparaty  takie  trzeba przyjmować  przez  cały sezon  zimowy, aby osiagnąć optymalny efekt.

 

Piśmiennictwo:

  1. Farmacja praktyczna; praca zbiorowa pod redakcją Renaty Jachowicz; Warszawa 2007

  2. Leonidas Samochowiec; Kompendium ziołolecznictwa; Wrocław 2002

  3. Halina Strzelecka, Józef Kowalski (red.); Encyklopedia zielarst wa i ziołolecznictwa; Warszawa 2000

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Porady


JAK ZAPOBIEGAĆ PRZEZIĘBIENIU

JAK ZAPOBIEGAĆ PRZEZIĘBIENIU

JAK ZAPOBIEGAĆ PRZEZIĘBIENIU? - jak się chronić przed przeziębieniem? to pytanie zadajemy sobie szczególnie w okresie jesienno-zimowym.

Do najważniejszych czynności zapobiegających przeziebieniu należą:

  • właściwie zbilansowana dieta
  • właściwie dobrana odzież
  • ruch na świeżym powietrzu

Dieta odgrywa znaczącą rolę w budowaniu odporności naszego organizmu. Istotna jest dieta, bogata w witaminę C. W tym czasie dobrze jest jeść owoce cytrusowe. Do posiłków dodawajmy czosnek, który jest naturalnym antybiotykiem zwalczającym infekcje. Do naszego menu włączmy bogate w składniki odżywcze kasze. Nie możemy zapominać o nawadnianiu naszego organizmu. Zaleca się pić zieloną herbatę. 

Gdy na zewnątrz temperatura jest niska, pamiętajmy o właściwym doborze odzieży. Najlepiej ubierać się na tzw. "cebulkę". Ubieranie się warstwowo jest znakomitym sposobem na zachowanie komfortu, gdy rankiem witają nas niskie temperatury a popołudniu uśmiecha się jesienne słońce.Ubiór warstwowy zapobiega przegrzewaniu się organizmu, chroniąc jednocześnie przed zimnem.

Ruch na świeżym potwietrzu jest kolejnym czynnikiem pozytywnie wpływającym na wzrost odporności naszego organizmu. Piękno jesieni powinno sprzyjać długim spacerom na świeżym powietrzu. Promienie słoneczne dostarczają witaminy D, a ćwiczenia na powietrzu są jednym z najlepszych środków poprawiających humor.

Czy masz Pociąg do Zdrowia?

 

 

 

Data publikacji:
Zobacz pozostałe Porady